16:17 26 Kwiecień 2019
Apple

Apple na celowniku wojny handlowej USA i Chin

© REUTERS / Suzanne Plunkett
Światowa prasa
Krótki link
Global Times
4492

Chińska gazeta „Global Times” ostrzega, że sukces Apple na rynku w Chinach może wywołać nacjonalistyczne nastroje, jeśli niedawno przyjęte przez prezydenta USA Donalda Trumpa ograniczenia mocno uderzą w chińskie firmy.

Artykuł pojawił się następnego dnia po ogłoszeniu przez Waszyngton zamiaru wprowadzenia 10- i 25-procentowych ceł  na chińskie towary i usługi o łącznej wartości 200 mld dolarów.

„Global Times” zastanawia się nad kwestią, zdaniem wielu obserwatorów, retoryczną. Dlaczego Apple, którego siedziba znajduje się w Kalifornii, odnosi sukcesy w Chinach, podczas gdy niektóre chińskie firmy ponoszą duże straty z powodu nasilającej się wojny handlowej, sprowokowanej przez Waszyngton. Ten konflikt przypomina Chinom o rewizji zasad chińsko-amerykańskiego handlu. Wygląda na to, że amerykańskie firmy, prowadzące działalność w Chinach, wychodzą obronną ręką z wojny handlowej. Chiński rynek jest niezwykle ważny dla wielu wiodących amerykańskich marek, co daje Pekinowi wiele pola do manewru w brutalnej grze w warunkach wojny handlowej.

Już wiosną, gdy wojna handlowa dopiero się zaczynała, Chiny wielokrotnie ostrzegały, że mają swoje dźwignie przeciwko środkom zastosowanym przez USA. Jedna z nich to cła lustrzane na import z USA – już zastosowane. W kolejce – zdaniem obserwatorów – czeka bojkot amerykańskich towarów.

Klienci w sklepie
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
W związku z tym przypomniano o bojkocie japońskich towarów a nawet pogromach japońskich sklepów i restauracji podczas zaostrzenia chińsko-japońskiego sporu terytorialnego wokół wysp Senkaku. Konsekwencje napięcia w stosunkach między Chinami a Koreą Południową z powodu rozmieszczenia amerykańskich pocisków THAAD odczuły na sobie wiodące południowokoreańskie marki. Głównie firma Lotte. Z tego powodu nie doliczyło się swoich gwarantowanych zysków wielu południowokoreańskich operatorów turystycznych i przewoźników lotniczych.

Kolejny niedawny przykład – bariery, pojawiające się przy przechodzeniu win z Australii przez chiński urząd celny. Od razu 5-6 australijskich eksporterów wina skarżyło się na te problemy. Są one bezpośrednio związane z napięciem politycznym w chińsko-amerykańskich stosunkach. 

Chociaż można tylko zgadywać, jaki wpływ będą miały nacjonalistyczne nastroje w Chinach w trakcie eskalacji wojny celnej ze strony USA. Pole manewru jest szerokie, powiedział w wywiadzie dla Sputnika ekspert z Centrum Handlu Międzynarodowego i Współpracy Gospodarczej przy Ministerstwie Handlu Chin Mei Xinyu.

— Chcę podkreślić, że wojna handlowa nie jest wojną z prawdziwym znaczeniu tego słowa. Gorąca wojna miedzy Chinami a USA może doprowadzić do zamrożenia i konfiskaty aktywów korporacyjnych Stanów Zjednoczonych, ale podczas wojny handlowej takie kroki nie powinny być podejmowane pochopnie. Ale jeśli chińsko-amerykańska wojna handlowa nasili się do granic wytrzymałości, wystarczy, aby Pekin zastosował pewne środki ograniczające w celu kontroli repatriacji zysków spółek amerykańskich – powiedział Mei Xinyu.

Na możliwość rewizji stopy zwrotu otrzymywanej przez amerykańskie marki w Chinach zwrócił też uwagę „Global Times”. Jak podkreślono, chińscy operatorzy, którzy zajmują się przetwarzaniem półproduktów dla Apple, otrzymują tylko 1,8% wszystkich wygenerowanych zysków.

Zobacz również:

Poroszenko „przepadł”
Paradoks antyrosyjskich sankcji
20 lat walczyła o alimenty. Dostała 38 złotych
Tagi:
wojna handlowa, Apple, Donald Trump, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz