Widgets Magazine
23:46 22 Lipiec 2019
Prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi przeszkadza się w realizacji jego obietnicy wyborczej dotyczącej normalizacji stosunków z Rosji

„Rosja jest przyjacielem USA"

© AFP 2019 / Alexander NEMENOV
Światowa prasa
Krótki link
Foreign Policy
6341

Rosja jest przyjacielem Stanów Zjednoczonych, w przeciwnym razie nie tolerowałaby przez dziesięciolecia agresji Waszyngtonu. Taką opinię na łamach czasopisma Foreign Policy wyraził amerykański dziennikarz David Swanson.

Autor wymienia antyrosyjskie działania Stanów Zjednoczonych w ciągu ostatnich stu lat. W 1918 roku, przypomina, amerykański kontyngent okupował Murmańsk. W czasie II wojny światowej przyszły prezydent Harry Truman zaproponował pomoc ZSRR, jeśli będą zwyciężać nazistowskie Niemcy, a Niemcom, jeśli będą zwyciężać Związek Radziecki, aby obie strony poniosły jak największe straty. Ponadto oficjalny Waszyngton przez dwa lata odmawiał otwarcia drugiego frontu w Europie, zauważa Swanson.

Po wojnie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zakazały ruchu komunistycznego i partii, zakrywały usta lewicowym przeciwnikom nazizmu i ponownie ustalały w krajach, które były dawniej sojusznikami Hitlera, prawicowe rządy, co na przykład Włosi nazwali „faszyzmem bez Mussoliniego”, czytamy w artykule.

Podczas zimnej wojny jednym z głównych źródeł dochodu dla amerykańskich rusznikarzy i filmowców była propaganda radzieckiego zagrożenia, wyższości ZSRR w arsenale jądrowym i „rosyjskich czołgów w Korei” — a dla wielu innych regionów to kłamstwo zamieniło się w groźbę konfliktu zbrojnego, pisze dziennikarz.

Stany Zjednoczone, zdaniem autora, wciągnęły Związek Radziecki w wojnę afgańską i uzbroiły jego przeciwników. Waszyngton utrudniał także radzieckie inicjatywy rozbrojenia nuklearnego i dyplomatycznego rozwiązywania spornych kwestii.

Po zjednoczeniu Niemiec, USA i ich sojusznicy obiecały Moskwie, że NATO nie będzie się rozszerzać — ale Sojusz bardzo szybko ruszył na wschód, organizując konflikty wojskowe, przypomina Swanson.

W tym samym czasie Waszyngton otwarcie chwalił się ingerencją w wybory w Rosji i poparciem rządu Borysa Jelcyna, ignorując interesy Moskwy i nadal uważając ją za swojego głównego wroga, dodaje dziennikarz.

Gdy Rosja zaproponowała zawarcie traktatów dotyczących broni kosmicznej, działań w cyberprzestrzeni lub pocisków nuklearnych, Stany Zjednoczone za każdym razem odmawiały, zauważa Swanson.

Na fakt, że Rosja poparła umowę z Iranem, nikt po prostu nie zwrócił uwagi. Prezydent Barack Obama przyczynił się do zamachu stanu na Ukrainie, a jego następca Donald Trump zaczął dostarczać broń nowemu rządowi w Kijowie.

Obama próbował obalić prezydenta Syrii, a Trump rozszerzył skalę amerykańskich nalotów na ten kraj. Ponadto 45. prezydent USA oskarżył Moskwę o próbę wpłynięcia na Berlin w celu sprzedaży Niemcom węglowodorów, pisze autor.

Swanson przypomina, że Rosja została bezpodstawnie oskarżona o udział w katastrofie malezyjskiego samolotu we wschodniej Ukrainie, o „agresywne” przechwytywanie amerykańskich samolotów w pobliżu jej granic, aneksję Krymu poprzez referendum i inne „postępki”, z których żaden nie może być porównywany z tym, co USA robią w wielu innych krajach.

„Więc możecie zapytać, co to wszystko ma wspólnego z faktem, że Rosja jest naszym przyjacielem?” — podsumowuje Swanson i zauważa, że tego wszystkiego „nie tolerowałby nikt inny, tylko przyjaciel”.

Zobacz również:

„Dominacja USA zapewni pokój"
Ukraina będzie produkować samoloty z USA i Czechami
USA: Szkolenie delfinów do wojny podwodnej (wideo)
The Drive: W USA „pogrzebali" Armatę
Tagi:
USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz