02:26 16 Grudzień 2018
Na żywo
    Zjawisko atmosferyczne Steve w Kanadzie

    ScienceAlert: Naukowcy nie potrafią wyjaśnić tego tajemniczego zjawiska

    CC BY-SA 4.0 / Elfiehall / Steve is an atmospheric optical phenomenon, which appears as a light ribbon across the sky (cropped photo)
    Światowa prasa
    Krótki link
    ScienceAlert
    4131

    Uczonym nie udało się jak dotąd wyjaśnić źródła zagadkowego zjawiska atmosferycznego.

    Uczeni z USA i Kanady ustalili, że rzadko spotykane zjawisko atmosferyczne, nazwane przez jego odkrywców mianem „Steve'a", nie jest zorzą polarną pomimo pewnych cech podobieństwa. Dokładna natura zjawiska pozostaje jak dotąd niezbadana — podaje portal Science Alert.

    Po raz pierwszy Steve został zaobserwowany przez entuzjastów zorzy polarnej z organizacji Alberta Aurora Chasers. To oni odkryli wąskie wstęgi zielonej i fioletowej barwy odróżniające się od znanych odmian Aurora Borealis. Zjawisko atmosferyczne może rozciągać się na odległość setek, a nawet tysięcy kilometrów, a szerokość wstęg osiąga 25-30 kilometrów. Z początku samego Steve'a uznano za rzadko spotykaną odmianę zorzy polarnej. Ale już w nowej pracy uczeni wykazali, że Steve posiada inną naturę. Zwykła zorza polarna powstaje na skutek współdziałania wiatru słonecznego składającego się z naładowanych elektronów (protonów i elektronów) z molekułami atmosfery ziemskiej. Jednak 28 marca 2008 roku w czasie obserwowania zjawiska orbitalny satelita meteorologiczny należący do amerykańskiej agencji NOAA nie zarejestrował strumienia naładowanych cząsteczek. To oznacza, że źródłem „Steve'a" są jakieś inne mechanizmy.

    Uczeni planują kontynuować badania i sprawdzić, czy źródłem zjawiska nie mogą być strumienie składające się z szybkich jonów i elektronów z wysoką energią w jonosferze.

    Zobacz również:

    Tajemnicze kosmiczne „tęcze" nad Arktyką
    Oceany kipią: anomalne upały w natarciu
    Topniejące lodowce zagrażają USA
    Tagi:
    zjawisko atmosferyczne, zorza polarna
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz