04:01 22 Wrzesień 2018
Na żywo
    Apollo 11

    WT: „Człowiek na Księżycu" - policzek dla amerykańskiego społeczeństwa

    © AFP 2018 / HO / NASA
    Światowa prasa
    Krótki link
    The Washington Times
    12874

    Nowy autobiograficzny film o astronaucie Neilu Armstrongu „Człowiek na Księżycu" to policzek dla amerykańskiego społeczeństwa. W filmie brakować będzie „triumfalnej chwili": umocowania flagi USA na powierzchni Księżyca - pisze komentatorka The Washington Times Cheryl Chumle.

    Amerykański astronauta Edwin Buzz Aldrin na powierzchni Księżyca
    © AP Photo / NASA/Neil Armstrong
    „To wciągnięcie flagi było nie tylko kanonicznym momentem w historii USA. Był to dzień, kiedy osiągnięcia amerykańskiego majestatu zostały wystawione na widok publiczny tak, aby cały świat mógł je zobaczyć i uznać" — uważa autorka materiału. Teraz natomiast — mówi Chumle — twórcy filmu o misji Apollon 11 zamierzają „skalać te patriotyczne czasy".

    Aktor Ryan Gosling, który odgrywa w filmie rolę Armstronga, opowiedział się za usunięciem sceny z flagą. „To osiągnięcie wyszło poza granice państw. I właśnie pod takim kątem postanowiliśmy je rozpatrywać" — wyjaśnił Gosling w swoim ostatnim wywiadzie.

    Stosunek Goslinga do tej kwestii jest zrozumiały. On jest Kanadyjczykiem. I jest rzeczą zrozumiałą, że chciałby, aby „osiągnięcia Ameryki rozprzestrzeniały się nieco bardziej na północ" — uważa autorka materiału.

    Ale z historycznego punktu widzenia usunięcie amerykańskiej flagi ze sceny, która ma za zadanie dowieść „amerykańskiej wyjątkowości" w latach zimnej wojny ze złymi Sowietami, nie tylko obraża tych, którzy związani są czasowo z tą patriotyczną chwilą, ale też stanowi prezent dla dzisiejszej Rosji. To sygnał, że współczesna Ameryka chce nie tylko zapomnieć o czasach zimnych stosunków USA z ZSRR, zagranicznych podstępach i szpiegostwu, ale też pójść krok dalej i zrezygnować z głupiej dumy, jaką napawa amerykańska flaga narodowa — snuje rozważania Chumle.

    Jednak zdaniem autorki każdy amerykański konserwatysta i zwolennik Donalda Trumpa powie wam, że nie zamierza dzielić się sławą swojego kraju z innymi. I właśnie dlatego „Człowiek na Księżycu" i oświadczenia Goslinga wyglądają „karykaturalnie" — udają, że duma i duch nie mają znaczenia.

    Tak na marginesie, Ameryka to nie tylko terytorium. W dużym stopniu to wyraźny ideał tego, co można osiągnąć, jeśli pozwolić wolności rozwinąć skrzydła w społeczeństwie — podkreśla autorka.

    Właśnie taka Ameryka pozwoliła nam wysłać pierwszego człowieka na Księżyc. Właśnie taką Amerykę dumnie reprezentowali Aldrin i Armstrong, kiedy umocowywali flagę USA. Film, który ignoruje ten prosty fakt, nie jest godny obejrzenia — kończy Cheryl Chumle.

    Zobacz również:

    Anomalne zjawiska na odwrotnej stronie Księżyca
    USA chciały bombardować Moskwę i Wschodni Berlin
    Testy nuklearne, w których coś poszło nie tak
    Tagi:
    flaga, film, "zimna wojna", Neil Armstrong, Księżyc, ZSRR, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz