06:14 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    Rzeka Moskwa pokryta lodem

    Powrotu zachodniego biznesu do Rosji nie ułatwi nawet „odwilż"

    © Sputnik . Aleksey Kudenko
    Światowa prasa
    Krótki link
    Forbes
    3471

    Wpływ antyrosyjskich sankcji wprowadzonych z powodu przyłączenia Krymu przez Moskwę w 2014 roku jest o wiele skromniejszy, niż liczyli ich inicjatorzy.

    Pisze o tym Forbes, powołując się na opinię dyrektora Centrum Badań Rosyjskich, Europejskich i Eurazjatyckich przy Uniwersytecie Birmingham i autora nowej książki pod tytułem „Odpowiedź Rosji na sankcje" Richarda Connolly'ego.

    Występując podczas okrągłego stołu w londyńskim Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych ekspert podkreślił, że reakcja Rosji na sankcje popchnęła ją do „kontynuowania kursu w polityce zagranicznej". Zdaniem Connolly'ego podobny rozwój wydarzeń umożliwiły trzy czynniki. Po pierwsze „sekurytyzowana polityka gospodarcza", w której ramach obawy w związku ze stanem bezpieczeństwa narodowego zostały wykorzystane do usprawiedliwienia szerszej ingerencji w gospodarkę, stała się „nową normą".

    Po drugie Rosja zwiększyła inwestycje oraz poziom produkcji w niektórych branżach, na przykład w naftowo-gazowej. 

    Po trzecie w Rosji doszło do „wyraźnego zwrotu w kierunku mocarstw niezachodnich pod względem przepływu kapitałów i handlu", z czym wiąże się duży niepokój zagranicznych inwestorów żywiących nadzieję na korzyści płynących z poprawy stosunków w przyszłości.

    Tym nie mniej Connolly zastrzegł, że „sankcji nie należy traktować ani jako sukcesu, ani jako klęski". Zamiast tego według niego te środki należy oceniać jako „element szerszej strategii", a nie jako jej zmianę. 

    Poza tym ekspert podkreślił, że były ambasador USA w Rosji Michael McFaul podczas posiedzenia Kongresu w ubiegłym tygodniu opowiedział się za antyrosyjskimi sankcjami. Wówczas ambasador opisał te środki jako „słuszną i sprawiedliwą z moralnego punktu widzenia karę za oburzające nielegalne działania, nawet jeśli nie zmieniły zachowania prezydenta Rosji Władimira Putina".

    Connolly także przypomniał, że Rosja „nawiązuje ścisłe kontakty z mocarstwami niezachodnimi". „Czy te kroki przyniosą sukces to już inna sprawa, lecz w tym kierunku są podejmowane duże wysiłki" — ostrzegł. 

    Tym nie mniej te wysiłki mogą poważnie utrudnić zachodnim firmom powrót biznesu do Rosji, nawet gdy klimat polityczny na to pozwoli" — podsumowuje Forbes. 

    Zobacz również:

    Trump podpisał dekret w sprawie sankcji za ingerencję w wybory
    Wielka Brytania grozi Rosji nowymi sankcjami
    Jak USA nie przestrzegają antyrosyjskich sankcji
    Irańczycy o wpływie amerykańskich sankcji na ich życie
    Kreml komentuje wprowadzenie nowych sankcji
    Tagi:
    biznes, sankcje, Michael McFaul, Europa, Wielka Brytania, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz