Widgets Magazine
17:26 25 Sierpień 2019
Flaga Daesh na głównym placu w mieście Maan, Jordania

NI: Amerykanie wiedzą, który kraj będzie kolejną ofiarą terrorystów

© AP Photo / Raad Adayleh
Światowa prasa
Krótki link
The National Interest
4226

Kolejnym państwem, na którego terytorium „Państwo Islamskie" zdoła utrwalić swe wpływy, będzie Jordania. Do takiego wniosku doszła gazeta National Interest.

Królestwu Haszymidzkiemu — czytamy w materiale — grozi poważne niebezpieczeństwo. Fakt, że Jordania znana jest jako główny sprzymierzeniec USA w walce z PI, królestwu nie pomoże.

Według posiadanych informacji Jordańczycy znajdują się na trzecim miejscu pod względem liczby zagranicznych terrorystów. W szeregach PI jest ich około trzech tysięcy. Sytuacja w kraju może ponadto ulec destabilizacji z powodu aktualnych problemów — bezrobocia, ubóstwa, słabej władzy i ekstremizmu religijnego.

Bojownicy niebawem wrócą na ojczyzną po klęsce PI poniesionej w Iraku i Syrii. Doświadczenie wyniesione z prawdziwych walk i ideologiczny kręgosłup terrorystów — podkreśla IA Nation News — stworzy prawdziwe niebezpieczeństwo wewnątrz kraju. Niebezpieczeństwo — piszą media — będzie też płynąć ze strony syryjskich uchodźców. W Jordanii ich liczba według wstępnych ocen oceniana jest na około 658 tysięcy osób. Społeczeństwo liczy przy tym 9,5 mln mieszkańców. Złe warunki życia mogą skłonić ludzi do wstępowania w szeregi terrorystów.

National Interest uważa, że problem ekstremizmu w Jordanii pogłębia się od 2015 roku.

Zobacz również:

Terroryści w Rosji nie śpią, ale FSB też nie
MSZ Rosji wyjaśniło, po co kontaktuje się z talibami
USA czerpią korzyść z obecności PI w Syrii
Tagi:
terroryści, Daesh (Państwo Islamskie), Jordania, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz