04:30 18 Listopad 2018
Na żywo
    Flaga Daesh na głównym placu w mieście Maan, Jordania

    NI: Amerykanie wiedzą, który kraj będzie kolejną ofiarą terrorystów

    © AP Photo / Raad Adayleh
    Światowa prasa
    Krótki link
    The National Interest
    4226

    Kolejnym państwem, na którego terytorium „Państwo Islamskie" zdoła utrwalić swe wpływy, będzie Jordania. Do takiego wniosku doszła gazeta National Interest.

    Królestwu Haszymidzkiemu — czytamy w materiale — grozi poważne niebezpieczeństwo. Fakt, że Jordania znana jest jako główny sprzymierzeniec USA w walce z PI, królestwu nie pomoże.

    Według posiadanych informacji Jordańczycy znajdują się na trzecim miejscu pod względem liczby zagranicznych terrorystów. W szeregach PI jest ich około trzech tysięcy. Sytuacja w kraju może ponadto ulec destabilizacji z powodu aktualnych problemów — bezrobocia, ubóstwa, słabej władzy i ekstremizmu religijnego.

    Bojownicy niebawem wrócą na ojczyzną po klęsce PI poniesionej w Iraku i Syrii. Doświadczenie wyniesione z prawdziwych walk i ideologiczny kręgosłup terrorystów — podkreśla IA Nation News — stworzy prawdziwe niebezpieczeństwo wewnątrz kraju. Niebezpieczeństwo — piszą media — będzie też płynąć ze strony syryjskich uchodźców. W Jordanii ich liczba według wstępnych ocen oceniana jest na około 658 tysięcy osób. Społeczeństwo liczy przy tym 9,5 mln mieszkańców. Złe warunki życia mogą skłonić ludzi do wstępowania w szeregi terrorystów.

    National Interest uważa, że problem ekstremizmu w Jordanii pogłębia się od 2015 roku.

    Zobacz również:

    Terroryści w Rosji nie śpią, ale FSB też nie
    MSZ Rosji wyjaśniło, po co kontaktuje się z talibami
    USA czerpią korzyść z obecności PI w Syrii
    Tagi:
    terroryści, Daesh (Państwo Islamskie), Jordania, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz