06:26 25 Marzec 2019
Sudak, Krym

Norweski polityk wyjaśnił, dlaczego Zachód powinien uznać rosyjski Krym

© Sputnik . Sergey Malgavko
Światowa prasa
Krótki link
Aftenposten
11966

Były wiceprzewodniczący parlamentu Królestwa Norwegii Carl Hagen zaapelował do krajów Zachodu, by uznały Półwysep Krymski za część Rosji - pisze o tym w artykule dla Aftenposten.

Od końca XVIII do połowy XX wieku Krym był częścią Rosji, przez całe ubiegłe stulecie w Sewastopolu istniała rosyjska baza marynarki wojennej, a Rosjanie stanowili przeważającą część ludności regionu.

W rezultacie przewrotu państwowego w 2014 roku na Ukrainie został obalony prezydent Wiktor Janukowycz. Te wydarzenia, jak pisze polityk, były szeroko popierane przez kraje Zachodu i jest całkiem zrozumiałe, że Rosja nie mogła dopuścić, by duża baza wojskowa przeszła pod kontrolę państwa, które będzie dążyć do członkostwa w NATO.

„Istniało ryzyko, że Ukraina będzie ubiegać się o wstąpienie do NATO i jednocześnie przejmie kontrolę nad rosyjską bazą wojskową w Sewastopolu. To oczywiste, że Rosja zareagowała" — podkreśla Hagen.

Stany Zjednoczone zawsze podejmowały zdecydowane działania wojskowe, żeby amerykańscy jeńcy wojenni i zakładnicy wrócili do domu. W związku z tym powinni byli obiektywnie odnieść się do tego, że Rosja „stanęła w obronie interesów licznej rosyjskiej ludności na Krymie, która boi się niedemokratycznych, a niekiedy nawet faszystowskich sił, jakie doszły do władzy na Ukrainie" — dodał polityk.

Oprócz tego na Krymie odbyło się referendum, które pokazało, że ponad 90% ludności półwyspu chce zjednoczenia z Rosją — zaznaczył.

„Uważam, że wola narodu bardzo dużo znaczy i że wobec takich rezultatów (głosowania — red.) Zachód powinien był powiedzieć: «Jeśli ludność Krymu chce być częścią Rosji, to musimy to uszanować i uznać, że Krym jest znów rosyjski» — pisze Hagen.

Napięcie między Rosją i Zachodem utrzymuje się już od czterech lat i jak na razie nie ma szans na poprawę stosunków. Zdaniem byłego wiceprzewodniczącego Stortingu Rosja nigdy nie odda Krymu i nadszedł czas, by Zachód to sobie uświadomił.

Niekiedy zdrowy rozsądek musi być ważniejszy od właściwych z punktu widzenia prawa, radykalnych decyzji, węzły gordyjskie trzeba odcinać. Tak było, kiedy Nixon pojechał do Chin i kiedy Trump spotkał się z przywódcą Korei Północnej — podkreśla polityk.

Sytuacja międzynarodowa staje się teraz coraz bardziej napięta i niebezpieczna, a świat stoi w obliczu braku stabilności. I główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest bezmyślność Zachodu, a nie to, że Rosja „przywróciła sobie niewielki Półwysep Krymski, który był rosyjski przez 400 lat" — podsumował Hagen.

Zobacz również:

Brytyjska dziennikarka o „magicznej podróży” po Rosji (foto)
Prokurator generalny Ukrainy o trzeciej fali okupacji ze strony Rosji
Rosja przetestowała naddźwiękowy „Awangard”
Tagi:
NATO, Norwegia, Krym, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz