10:27 20 Listopad 2019
Wołowina

Szwecja bije na alarm. Mięso chorych krów z Polski mogło trafić do dziecięcych stołówek

© Zdjęcie : Pixabay
Światowa prasa
Krótki link
Autor
669
Subskrybuj nas na

85 kg polskiej wołowiny, która nie przeszła należytej kontroli, trafiła do przedsiębiorstwa Kleins Kitchen, które zajmuje się dostawami żywności do sztokholmskich szkół - pisze Dagens Nyheter, powołując się na Państwowy Zarząd Żywności Szwecji.

Kleins Kitchen zaopatruje w żywność ponad 80 przedszkoli i szkół w Sztokholmie. Klientami firmy jest wiele uznanych niemunicypalnych szkół i gimnazjów.

W poniedziałek, w rozmowie z Dagens Nyheter, przedsiębiorstwo potwierdziło, że mięso trafiło do 26 sztokholmskich szkół.

Doskonale wiemy, o jakie szkoły chodzi. Z 94 naszych szkół 26 otrzymało obiady zawierające mięso z Polski, niewykluczone, że z tej samej partii. Nie jesteśmy jednak w stanie powiedzieć, ilu uczniów zjadło to mięso — oświadczyła przedstawicielka Kleins Kitchen Elisabeth Aronsson.

Wołowina marmurkowa
© Fotolia / Natalia Klenova
Szwedzka firma nie sprecyzowała, do jakich dokładnie szkół mięso trafiło, ale przekazała, że pod koniec tygodnia skontaktowała się ze wszystkimi, żeby zawiadomić uczniów, rodziców i personel szkolny o tym, co się stało. „Skontaktowaliśmy się ponadto ze wszystkimi klientami, którzy nie otrzymali niesprawdzonego mięsa, żeby ukrócić szerzące się słuchy" — dodała Aronsson.

O incydencie zawiadomiła też rodziców i uczniów sieć prywatnych szkół Kunskapsskolan.

Pod koniec tygodnia dowiedzieliśmy się od naszego dostawcy żywności Kleins Kitchen, że polskie mięso, które nie przeszło kontroli zgodnie ze standardami Państwowego Zarządu Żywności, mogło zostać podane w naszej szkole 29 stycznia. My jednak nie wiemy w stu procentach, czy ono do nas trafiło, bo dostawca nie śledzi losów każdego kilograma mięsa — poinformował dyrektor Kunskapsskolan.

Jeśli wierzyć zapewnieniom firmy, incydent ten nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla uczniów. „Zdaniem naszego dostawcy nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia, ale my oczywiście bardzo poważnie odnosimy się do tego, co się stało" — przekazała sieć prywatnych szkół.

Kunskapsskolan zamierza teraz zrewidować swój system zakupu żywności dla wszystkich swoich szkół. „Wdrażamy teraz scentralizowany system zakupów dla wszystkich szkół naszej sieci, gdzie bezpieczeństwo żywności i jej kontrola to ważne aspekty" — zauważył rektor sieci.

Na dany moment władze Sztokholmu nie otrzymywały żadnych doniesień o problemach z obiadami szkolnymi. Zarząd ds. środowiska usiłuje tymczasem uspokoić rodziców i dzieci, twierdząc, że nie ma żadnych podstaw ku temu, by uważać, że przyrządzone mięso było rzeczywiście złe.

„Nie ma żadnego bezpośredniego związku pomiędzy chorobą zwierzęcia a jakością mięsa. Problem polega tu na tym, że kontrola w Polsce została niewłaściwie przeprowadzona, dlatego nikt nie może zagwarantować, że jest coś nie tak z tym mięsem. Właśnie dlatego nie powinno go być na rynku" — zreasumował szef sztokholmskiego wydziału Państwowego Zarządu Żywności Daniel Persson.

Zobacz również:

Kobiety nie powinny jeść czerwonego mięsa?
Wikingowie w pogoni za polskimi dziećmi
Produkty wywołujące agresywnego raka piersi
Tagi:
wołowina, Szwecja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz