Widgets Magazine
15:33 19 Sierpień 2019
Koncern BMW

WiWo: KE zagroziła USA cłami odwetowymi

© Sputnik . Aleksiej Kudenko
Światowa prasa
Krótki link
0 282

Jeśli Stany Zjednoczone wprowadzą cła na import europejskich samochodów, to Komisja Europejska zareaguje w odpowiedni sposób - pisze Wirtschaftswoche, powołując się na oświadczenie organu UE. Bruksela opracowała już listę amerykańskich towarów, które mogą zostać objęte ograniczeniami celnymi.

Prawdopodobne wprowadzenie amerykańskich ceł odbije się przede wszystkim na producentach samochodów z Niemiec, dla których USA są jednym z kluczowych rynków — podkreślono.

Jak przypomina tygodnik, w niedzielę Departament Handlu USA przekazał Donaldowi Trumpowi swój raport na temat tego, czy import samochodów stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego kraju. Cła na wwóz zagranicznych aut uderzą przede wszystkim w Niemcy — zaznacza Wirtschaftswoche.

Stany Zjednoczone są najważniejszym rynkiem dla niemieckich firm motoryzacyjnych: w ubiegłym roku import samych tylko samochodów osobowych wyniósł 18,6 mld euro. Jeśli Trump wprowadzi cła, cyfra ta może się dwukrotnie zmniejszyć. Rząd RFN dokłada więc starań, aby rozwiązać problem na drodze negocjacji: jednocześnie treść raportu Departamentu Handlu USA cały czas nie jest znana.

Jeśli dokument naprawdę klasyfikuje import samochodów jako zagrożenie dla bezpieczeństwa USA, to Donald Trump będzie mieć 90 dni, żeby podjąć decyzję ws. wprowadzenia dodatkowych ceł. Ocena departamentu nie zobowiązuje do tego prezydenta, jednak Trump zaprezentował się już jako „miłośnik ceł" w sporach handlowych z innymi krajami — podkreśla niemiecki periodyk.

Jak dotąd w USA omawiane były 25-procentowe stawki — przy ich pomocy Trump chce zmiejszyć deficyt handlowy i stworzyć nowe miejsca pracy. Jednak nie wszystkim Amerykanom podobają się takie działania: jak uprzedzają eksperci, wysokie taryfy mogą zahamować konsumpcję i ostatecznie przynieść straty na rynku pracy — czytamy w artykule.

Oprócz tego przedstawiciele amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego uważają, że dodatkowe cła będą tylko obciążeniem dla amerykańskich firm i konsumentów.

A carnival float depicts British Prime Minister Theresa May with a gun and the writing 'Brexit' on it prior to the traditional carnival parade in Duesseldorf, Germany, on Monday, Feb. 27, 2017.
© AP Photo / Martin Meissner
Gazeta zacytowała także przewodniczącego KE Jean-Claude'a Junckera. „Trump dał mi słowo, że nie będą teraz wprowadzane cła na samochody. Myślę, że można ufać tej obietnicy. Jeśli nie dotrzyma jednak słowa, wówczas i my nie będziemy uważać się za zobowiązanych do zakupu dużych ilości amerykańskiej soi i LNG" — powiedział Juncker.

Komisja Europejska przygotowała już listę amerykańskich towarów, które mogą zostać objęte cłami odwetowymi: to między innymi samochody elektryczne — być może konflikt odbije się więc i na słynnej firmie Tesla, produkującej takie pojazdy. Skala europejskich kontrdziałań zostanie określona w oparciu o straty, jakie przyniosą amerykańskie cła, zgodnie z normami WTO.

Zresztą jak uważa ekspert Ferdinand Dudenhöffer, znaczenie amerykańskich ceł zostało wyolbrzymione. Według niego ważniejszym rynkiem dla Niemiec są obecnie Chiny. A „USA to już wczorajszy dzień".

Zobacz również:

Jeśli kupować samochód, to od Biedronia
Mąż Elżbiety II miał wypadek samochodowy
Samochód bezzałogowy: przyjaciel czy wróg?
Tagi:
sankcje, samochód, Światowa Organizacja Handlu (WTO), Donald Trump, Jean-Claude Juncker, Europa, Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz