18:48 20 Kwiecień 2019
Izraelski dron nad Wzgórzami Golan

Haaretz: Izrael i Iran nie wierzą Rosji, ale wojnie między nimi zapobiec może tylko Putin

© AFP 2019 / Jack Guez/Files
Światowa prasa
Krótki link
Haaretz
3404

Islamska rewolucja w 1979 roku nie tylko zmieniła wewnętrzną organizację Iranu, ale była „momentem zwrotnym” w jego polityce zagranicznej. Głównie w stosunkach z Izraelem – piszą na łamach „Haaretz” starszy pracownik naukowy izraelskiego Instytutu Studiów Bezpieczeństwa Narodowego, były ambasador Izraela w Niemczech Shimon Stein i emerytowany generał brygady Shlomo Brom.

Ich zdaniem aktualnie konflikt zbrojny między Teheranem a Jerozolimą najprawdopodobniej może wybuchnąć z powodu obecności irańskich sił zbrojnych w Syrii, niedaleko północnej granicy Izraela. A biorąc pod uwagę to, że wojna domowa w Syrii w zasadzie zakończyła się i nie trzeba już wspierać rządów Baszara al-Asada, obecność irańskich żołnierzy w Syrii służy wyłącznie „hegemonicznym ambicjom” Teheranu.

Taki stan rzeczy nie podoba się Izraelowi, bo Iran stwarza zagrożenie od razu na dwóch frontach - od strony Syrii i Libanu. Stein i Brom podkreślają, że na syryjskim terytorium już dochodzi do nieznaczących starć zbrojnych między siłami zbrojnymi tych państw.

Izrael – jak piszą autorzy – wykorzystuje całą swoją przewagę techniczną do tego, aby atakować wojska Teheranu oraz ich sojuszników w Syrii. Tymczasem Irańczycy podejmują niezbyt udane działania w odpowiedzi. – Gdyby te próby były bardziej udane, już bylibyśmy świadkami poważniejszej eskalacji – oceniają eksperci.

Izraelscy wojskowi w Strefie Gazy
© REUTERS / Amir Cohen
Flaga Iranu
© Photo: REUTERS/Heinz-Peter Bader
W takich warunkach perspektywy tego, że Iran i Izrael będą w stanie znaleźć wspólny język w Syrii, są nikłe. Teheran nie chce odejść, a Jerozolima zrobi wszystko, aby się wycofał. Jednocześnie żadna ze stron nie chce uczestniczyć w zakrojonym na wielką skalę konflikcie zbrojnym. Daje to nadzieję na to, że pogorszenie, które już ma miejsce, można zahamować. Oczywiste jest, że w takich warunkach żadna ze stron nie dostanie tego, czego chce, ale przynajmniej może pomóc w powrocie do status quo.

Niemniej jednak, nawet jeśli strony nie chcą konfliktu, często nie udaje się uniknąć zaostrzenia relacji. Powodów może być wiele, m.in. niedomówienia, brak zaufania, presja polityczna w kraju, a nawet zwykłe pomyłki i przypadki. W tym przypadku, aby zapobiec kryzysowi, należy posiadać wypracowane mechanizmy, które pozwolą na wyjaśnienie sytuacji i podtrzymanie kontaktów. Podobny system może zapobiec przekształceniu się kryzysu w katastrofę.

Ponieważ z powodów politycznych ani Izrael, ani Iran nie mogą pozwolić sobie na utrzymywanie bezpośrednich kontaktów, potrzebują pośrednika w relacjach, któremu obie strony by ufały - przekonują Stein i Brom. Najlepiej byłoby, gdyby strona trzecia nie forsowała własnych interesów i nie była zainteresowana konfliktem między Izraelem a Iranem. Ale takiego mediatora, który zadowoliłby zarówno Izrael, jak i Iran, na razie nie udało się znaleźć.

Z powodu braku idealnej strony trzeciej najlepszym wariantem dla Teheranu i Jerozolimy jest Rosja. Już jest zaangażowana w syryjski konflikt i chce być uważana za jedyne państwo, które może odegrać rolę mediatora w regionie. Izrael i Iran doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Moskwa ma swoje własne plany w odniesieniu do Syrii i Bliskiego Wschodu, dlatego ani Jerozolimie, ani Teheranowi nie uśmiecha się przekazanie bezpieczeństwa narodowego w ręce Kremla. Ale – jak piszą Stein i Brom – nie ma bardziej wiarygodnego pośrednika, który zadowoli obie strony.

Wariant rosyjski jest daleki od ideału, ale jest lepszy niż brak jakiegokolwiek mechanizmu odprężenia na drodze przypadkowego lub zamierzonego pogorszenia sytuacji z konsekwencjami dla całego regionu.

Zobacz również:

W Nowej Zelandii zakazano broni bojowej
Milioner szuka asystenta do wspólnych podróży: płaci godziwie (foto)
Wojna Rosji i NATO wybuchnie na Bałtyku
Tagi:
bezpieczeństwo, Bliski Wschód, Syria, Rosja, Iran, Izrael
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz