22:25 18 Listopad 2019
Apokalipsa

Bez kobiet nie uda się powstrzymać jądrowej apokalipsy

CC0 / Pixabay
Światowa prasa
Krótki link
Autor
2011
Subskrybuj nas na

Prawie 30 lat po zakończeniu zimnej wojny „nuklearna apokalipsa” pozostaje największym zagrożeniem dla globalnego bezpieczeństwa. Dziewięć krajów świata posiada około 15 tysięcy jednostek broni jądrowej. Nawet jedna taka głowica wystarczy do zniszczenia dużego miasta.

Głębokie ochłodzenie stosunków rosyjsko-amerykańskich budzi szczególny niepokój odnośnie możliwego rozwoju takiego scenariusza, pisze w swoim artykule dla „Foreign Policy” Zanti Sharff, założycielka i dyrektorka wykonawcza dziennikarskiego projektu „Fuller Project”.

Niemniej jednak, według niej, pomimo ogromnego znaczenia pewnej i stabilnej polityki nuklearnej dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i świata jeden z oczywistych sposobów na poprawę tej polityki jest całkowicie ignorowany, mianowicie wzrost liczby kobiet w tym obszarze. Badania pokazują, że przy braku udziału kobiet w tych kwestiach wzrasta prawdopodobieństwo ryzykownych zachowań, maleje możliwość zawierania umów, a innowacyjne pomysły pozostają niewysłuchane.

Badanie przeprowadzone przez Królewskie Towarzystwo Naukowe Wielkiej Brytanii pokazuje, że w symulowanych scenariuszach ćwiczeń wojskowych mężczyźni częściej zachowują się bardziej pewnie siebie niż kobiety, co wskazuje na zaletę zapewnienia pełnej reprezentacji kobiet na ważnych stanowiskach politycznych. Według tego samego dokumentu nadmierna pewność siebie może prowadzić do decyzji o zaatakowaniu domniemanego wroga, zauważa autorka artykułu.

„Badania pokojowe mówią nam również, że dwustronne umowy jądrowe, jak również globalne zobowiązania, takie jak Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, będą bardziej skuteczne przy udziale kobiet. Gdy grupy społeczeństwa obywatelskiego, w tym organizacje kobiece, biorą udział w negocjacjach pokojowych, umowy są o 64 procent mniej narażone na porażkę” - argumentuje Sharff.

Ale jednocześnie kobiety stanowią tylko jedną czwartą delegatów na międzynarodowe negocjacje w sprawie nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Tymczasem, jeśli wierzyć badaniom, pokonanie progu 30% wystarczy, aby zmienić dynamikę i uzyskać lepszy wynik.

Kiedy think-tank New America przeprowadził wywiady z 23 wysokimi rangą amerykańskimi kobietami zajmującymi się polityką na temat ich doświadczenia w dziedzinie jądrowej, odrzucono hipotezę, że ich męscy odpowiednicy są bardziej wojowniczy. Jednak według nich, gdy kobiety uczestniczyły w dyskusjach politycznych, współpraca była ceniona bardziej niż konkurencja, a innowacje były mile widziane.

W rzeczywistości kobiety odegrały znaczącą rolę w bezpieczeństwie jądrowym i tworzeniu polityki od lat 50. XX wieku, kiedy według New America stanowiły 20% specjalistów w CIA. A niektóre kobiety są dobrze znane ze swojego wkładu w tej dziedzinie. Na przykład Wendy Sherman, była podsekretarz stanu ds. politycznych, która otrzymała Medal Bezpieczeństwa Narodowego od prezydenta Baracka Obamy za swoją wiodącą pracę nad osiągnięciem porozumienia ograniczającego działalność Iranu w dziedzinie jądrowej, zwraca uwagę autorka artykułu.

Niemniej jednak kobiety nadal zajmują stosunkowo niewiele stanowisk kierowniczych w rozwoju polityki nuklearnej Stanów Zjednoczonych, czego dowodem są dane New America. Między 1970 a 2019 rokiem tylko 11 z 68 osób zajmujących wysokie stanowiska w Departamencie Stanu było kobietami, tylko 5 z 36 pracowało w Departamencie Energii, a 5 z 63 w Ministerstwie Obrony, podkreśla Sharff.

Być może ta dysproporcja jest częściowo spowodowana faktem, że mężczyźni zawsze dominowali w medialnych materiałach na tematy jądrowe, „co utrudniało uczestnictwo i przywództwo kobiet”. Na przykład w 20 ostatnich artykułach „The New York Times”, które zawierają słowo „nuklearny”, tylko 8% osób wymienionych jako źródła lub tematy to kobiety.

W artykule dla „Inkstick”, który stał się popularny wśród społeczności zajmującej się bezpieczeństwem jądrowym, Matt Corda napisał, że brak różnorodności rasowej i płciowej również odpycha młodych profesjonalistów: „Organizacje zaangażowane w politykę nuklearną są zazwyczaj zbyt białe, nadreprezentowane przez mężczyzn, zbyt elitarne i zbyt uzależnione od przestarzałego myślenia; różnice klasowe i społeczno-ekonomiczne są rzadko przyznawane”.

Według Sharff dziennikarze, którzy nadal kierują się seksistowskimi uprzedzeniami, powinni również przemyśleć praktykę obejmującą kwestie bezpieczeństwa jądrowego. Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Illinois, kiedy dziennikarze płci męskiej w Dystrykcie Kolumbii odpowiadają kolegom w Twitterze, w 91,5% przypadków komunikują się z dziennikarzami płci męskiej.

Wszystkie te zmiany są uzasadnione nie tylko z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej, ale także jako coś znacznie większego. Bezpieczeństwo jądrowe to obszar o najwyższych stawkach. Świat nie może pozwolić sobie na odsunięcie innowacji i talentu - podsumowuje Zanti Sharff.

Zobacz również:

Niemcy o kontroli nad bronią jądrową: Musimy współpracować
Najstraszniejszy mit o broni jądrowej
Tagi:
III wojna światowa, apokalipsa, polityka, kobiety, broń jądrowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz