Widgets Magazine
09:26 26 Sierpień 2019
GPS Glonass

Le Monde: Rosja wygrywa w „wojnie GPS”

© Sputnik . Valery Melnikov
Światowa prasa
Krótki link
Le Monde
1704

Nawigacja u wybrzeży Syrii może przypominać chodzenie z zawiązanymi oczyma. W strefie konfliktu trwa „wojna GPS” – strony próbują zaszkodzić systemom geolokalizacji wroga – pisze „Le Monde”.

Można to zrobić w prosty sposób, nawet bez zaawansowanych technologii.

Można, na przykład, przechwycić sygnał i wysłać na statek niewłaściwe współrzędne, gdy będzie ustalał on swoje położenie. Ponadto zwykle systemy telekomunikacyjne i radary działają w obrębie milisekundy, a jeśli sygnał zostanie opóźniony, może to wpłynąć na ich pracę: zaburzyć trajektorię lotu pocisku lub przeszkodzić w rozpoznaniu sojuszniczych sił na polu bitwy.

I choć zasady wojny nie są nowe, ale teraz odbywają się one na większą skalę. Wszystkie systemy nawigacyjne od GPS po GLONASS mogą stać się celem ataku. Stany Zjednoczone werbują specjalistów w wojnie elektronicznej, ale eksperci uważają, że Rosja znacznie wyprzedziła je w tym względzie i „na pewnych obszarach pojawiają się takie zakłócenia w pracy GPS, że niektórzy sojusznicy w ramach NATO korzystają z GLONASS”.

NATO zdobyło przewagę nad Rosją w kwestiach dowodzenia i kontroli, a Rosja postawiła na asymetryczne środki walki elektronicznej – powiedział w rozmowie z „Le Monde” jeden z ekspertów. Inny ekspert jest podobnego zdania:

"W tej chwili jedynie Chiny i Rosja to jedyne siły w cybernetycznej wojnie elektronicznej, które posiadają cały arsenał instrumentów, mogących wpłynąć na pole elektromagnetyczne na wszystkich poziomach, w tym kosmicznym”.

Niedawno amerykańscy specjaliści udowodnili, że Rosja ma znacznie większe możliwości wpływania na sygnał GPS, niż sądzono. Ich zdaniem zaangażowane w ten proces systemy zostały rozmieszczone w Moskwie, Petersburgu, Soczi, Gelendżyku i Kaliningradzie.

Podejrzewają też, że w innych miastach Rosji oraz w rosyjskiej bazie Hmeimim w Syrii są one obecne. Jednak nie udało się ustalić, aby takie instrumenty były nakierowane na konkretne cele, ale – według nich – rzekomo ogólnie wpływają one na okręty i samoloty w strefie dostępu – nawet rosyjskie.

Co więcej, Moskwa ukrywa w ten sposób trasy, którymi poruszają się najwyżsi urzędnicy w państwie. Ponadto te środki ochraniają obiekty strategiczne. Kopuła w Gelendżyku rozciąga się na największy rosyjski port w Nowosybirsku. Chodzi także o zapewnienie bezpieczeństwa rosyjskich baz za granicą i gromadzenie informacji o siłach wroga.

A Syria w tym kontekście jest poligonem doświadczalnym dla rosyjskich środków wojny elektronicznej, pisze „Le Monde”. Amerykanie nazywali nawet Syrię „najbardziej agresywnym środowiskiem elektronicznym na świecie”.

Tymczasem – jak pisze „Le Monde” - zachodnie armie mogą obejść się bez GPS. Inwestują jednak zasoby i siły w rozwój geolokalizacji i alternatywne systemy. Na przykład, Francja pracuje nad krzyżowaniem GPS oraz Galileo, aby stały się mniej podatne na zagrożenia.

Zobacz również:

The Sunday Times: Rosja zalewa Wielką Brytanię nielegalnymi migrantami z Wietnamu
III wojnę światową rozpęta „poplecznik diabła”
Kliczko sprzedał wycieczkę po Kijowie za 50 tys. dolarów
Tagi:
technologie, konflikt, wojna, GLONASS, GPS, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz