Widgets Magazine
12:40 12 Listopad 2019

DW: „Wilczy Szaniec” Hitlera zamieni się w kompleks memorialny

CC BY-SA 3.0 / Kucyk / Gierłoż / Wilczy szaniec - "Die Wolfschanze"
Światowa prasa
Krótki link
Autor
1323
Subskrybuj nas na

Z kwatery głównej Adolfa Hitlera, „Wilczego Szańca”, zostały tylko betonowe ruiny i kilka zabudowań, ale jak pisze Deutsche Welle, teraz powstanie tam kompleks memorialny, które unaoczni historyczne znaczenie obiektu.

„Wilczy Szaniec” rozpościerał się na ogromnym terytorium o powierzchni prawie 250 ha. Niedaleko kwatery głównej głównodowodzącego Wehrmachtu znajdowały się między innymi związane z systemem bunkrów kwatery sztabów Himmlera, Göring, filiał Kancelarii Rzeszy i centrum operacyjne Luftwaffe.

Niemieckie wydanie książki Adolfa Hitlera Mein Kampf
© AFP 2019 / Tobias Schwarz
20 lipca 1944 roku do baraku, w którym odbywała się sztabowa narada na najwyższym szczeblu z udziałem führera, wszedł z walizką w ręku pułkownik, hrabia Claus Schenk Graf von Stauffenberg, jeden z głównych uczestników spisku przeciwko Hitlera. Niemiecki oficer zdążył postawić pod stołem, na którym leżały rozłożone mapy, walizkę z materiałem wybuchowym, i wyszedł z baraku. Wybuch był tak silny, że zawalił się sufit, a pomieszczenie, w którym odbywała się narada, zamieniło się w kupę gruzu.

Cztery osoby zginęły, wielu zostało rannych. Ale Hitler doznał tylko niewielkiej kontuzji. Bunt został stłumiony. Z jego uczestnikami naziści obeszli się ze straszliwym okrucieństwem. Setki osób skazano na śmierć. Sam oficer Stauffenberg został rozstrzelany w podwórzu resortu wojskowego w Berlinie.

Hitler ostatecznie opuścił swój „Wilczy Szaniec” pod koniec listopada 1944 roku, kiedy nacierająca Armia Czerwona znajdowała się w kilkuset metrach od niego. W styczniu, przed samym odwrotem, betonowe bunkry wysadzili saperzy Wehrmachtu. Wiele z nich zostało zaledwie uszkodzonych, tak mocny był żelbet. Pola minowe wokół „Wilczego Szańca” rozminowywali aż do 1956 roku.

Turyści zaczęli tu przyjeżdżać na początku lat 60., ale nic poza rumowiskiem i porozrzucanymi betonowymi blokami, nie dało się tu dojrzeć.

Dopiero na początku lat 2000 pojawił się prywatny inwestor, który postanowił przekształcić „Wilczy Szaniec” w atrakcję turystyczną. Poza częściowo odrestaurowanego bunkru głównego i tablicy pamiątkowej, przypominającej o zamachu na Hitlera 20 lipca 1944 roku, nic nie mówiło o strasznych decyzjach, jakie w tym miejscu zapadały.

Prywatni przewodnicy, prowadzący tu turystów, opowiadali głównie o szczegółach technicznych, ale w ich opowieściach brakowało kontekstu historycznego. Grano tu za to w paintball, a w strzelnicy, który znajdował się w dawnym bunkrze pułkownika Jodla, jednego z głównych zbrodniarzy nazistowskich, skazanego na śmierć przez powieszenie przez Trybunał w Norymberdze, chętni mogli za niewielką kwotę postrzelać do plastykowych butelek z broni przypominającej niemiecki „schmeisser”.

W 2017 roku dzierżawcy się zmienili i sytuacja uległa zmianie. Zamknięto strzelnice, przestano grać w paintball, zaczęto odrestaurowywać poszczególne budynki. Miejsce należy przekształcić w kompleks memorialny, który pokazywałby jego znaczenie historyczne. Są w szczególności plany odbudowy baraku, w którym odbywała się narada 20 lipca 1944 roku.

Odbudowano już kilka budowli, w których mieści się kilka ekspozycji, opowiadających o kwaterze Hitlera i jej znaczeniu wojskowym. Ocalałe koszary, w których stacjonowali żołnierze SS, mają zostać przekształcone w nieduży hotel dla turystów.

Poprzez restaurację „Wilczego Szańca” nowi dzierżawcy chcą zwiększyć liczbę przyjeżdżających tu turystów do 300 tys. rocznie.

Zobacz również:

Polscy politycy czytują antysemickie gazety?
Odtajniono protokół komisji ws. zabójstwa przez faszystów jeńców wojennych w Polsce
Miałam sąsiadów Rottenbergów
Tagi:
turyści, zwiedzanie, III Rzesza, Heinrich Himmler, Memoriał
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz