Widgets Magazine
14:26 24 Sierpień 2019
Odpalenie międzykontynentalnej rakiety balistycznej RS-12М Topol z poligonu Kapustin Jar

Te pociski chronią świat przed wybuchem III wojny światowej

© Sputnik . Ministry of defence of the Russian Federation
Światowa prasa
Krótki link
Rossijskaja Gazieta
6645

34 lata temu międzykontynentalny pocisk balistyczny RT-2PM „Topol”, który otworzył nową erę w historii broni i już czwartą dekadę chroni świat przed wojną nuklearną, objął dyżur bojowy.

O tym, jak go uruchomić z dowolnego miejsca w Rosji i dlaczego dachy hangarów z „Topolami” mają przesuwane drzwi pisze „Rossijskaja Gazieta”.

W 1985 roku radziecka armia otrzymała zasadniczo nowy pocisk. Jest nieuchwytny: nie umieszczono go jak zwykle w silosie, ale na ogromnej ciężarówce i wysłano w podróż po bezkresnych rosyjskich lasach. Wyśledzenie i zniszczenie „Topola” jest prawie niemożliwe, dlatego pełzające wzdłuż szlaków bojowych wyrzutnie gwarantowały kontruderzenie po ataku nuklearnym na Związek Radziecki.

Okręty podwodne, bombowce i pociągi z bronią 

Międzykontynentalne pociski balistyczne są narzędziem odstraszania. Ich zadaniem jest pojawianie się na paradach, przypominając przeciwnikowi, że w tym czasie setki takich pocisków są na służbie bojowej i są gotowe zaatakować w razie potrzeby. Ostatecznie przecierz nie będzie żadnych zwycięzców w wojnie termojądrowej. Jednak zawsze znajdą się tacy, którzy chcą spróbować - na przykład Stany Zjednoczone od lat 50. przygotowują plany zniszczenia radzieckiego, a następnie rosyjskiego arsenału nuklearnego za pomocą nagłego zmasowanego ataku. Potem USA, zgodnie z ideą strategów Pentagonu, będą w stanie zrobić z wrogiem to, co zechce.

Zobacz też: Amerykanie pracują nad bronią jądrową o małej mocy. Przez Rosję?

Aby temu zapobiec, już w czasach zimnej wojny broń nuklearna zaczęła pojawiać się na okrętach podwodnych i bombowcach, a po kolejach Związku Radzieckiego jeździły pociągi, które wyglądały jak towarowe, ale były prowadzone przez maszynistów w mundurach Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego, a w długich wagonach ze składanymi dachami znajdowały się gotowe do startu rakiety RT-23, które w NATO otrzymały nazwę „Scalpel”.

W strategii III wojny światowej niezwykle ważny jest czynnik niedopuszczalnych szkód. Ponieważ możliwości broni osiągnęły poziom zniszczenia całych państw, agresor musi być pewny swojej bezkarności przed atakiem. „Dopóki istnieje możliwość ataku odwetowego, którego szkody są dla niego nie do przyjęcia, nie będzie wojny - uważa emerytowany pułkownik Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego, doktor nauk technicznych Dmitrij Makarow.

Mobilne „Topole” są kontynuacją koncepcji „nieuchwytnej broni”. Teoretycznie gigantyczna ciężarówka jeżdżąca po lasach z rakietą na garbie może być wyśledzona z satelity lub samolotu zwiadowczego, ale jest zupełnie nierealne przewidzenie, gdzie będzie o „godzinie X”. Nawet załogi wyrzutni tego nie wiedzą - trasy patroli bojowych ciągle się zmieniają.

Zobacz też: Losy III wojny światowej rozstrzygnie rosyjski „Burewiestnik”

Rakieta z bufetem

W sensie inżynieryjnym mobilny kompleks z rakietą międzykontynentalną był całkowicie nową sprawą, problemy jakie stwarzał były bardzo nieoczekiwane, na przykład posiłki dla wojskowych. Razem z rakietą szlakiem patrolu bojowego podróżuje do stu osób: kierowcy, operatorzy łączności, załoga startowa, ochrona, dowództwo. „Topol” może podróżować po lasach przez miesiąc, a przez cały ten czas towarzyszący mu ludzie muszą regularnie jeść i odpoczywać.

„Wcześniej kompleksom szturmowym - na przykład «Pionier» z pociskiem średniego zasięgu - towarzyszyły specjalistyczne samochody kuchnie, akademiki na kołach i elektrownie wysokoprężne. Obliczyliśmy, że według takiego schematu wyrzutnie «Topol» będą potrzebowały karawany składającej się z dziewięciu samochodów, co miałoby negatywny wpływ na ukrycie i gotowość do walki. Zamiast floty specjalistycznych samochodów stworzono uniwersalny samochód zapewnienia warunków utrzymania: z generatorem, zapasami, kuchnią i miejscami do odpoczynku. Od tego czasu taka maszyna podąża za każdą wyrzutnią międzykontynentalnych rakiet balistycznych” - powiedział zastępca głównego projektanta systemu „Topol” Władimir Buchsztab.

Jednak nie wystarczy ukryć pocisk nuklearny, wysyłając go w rejs po kraju. Konieczne jest zapewnienie jego stałej gotowości do wystrzału, w przeciwnym razie "odstraszanie" nie będzie działać. System naprowadzenia rakiety balistycznej jest inercyjny: czujniki w locie monitorują wszystkie ruchy rakiety, a komputer pokładowy, znając punkt początkowy, oblicza aktualne współrzędne i korekty kursu. Przed objęciem przez „Topol” służby bojowej specjalne jednostki Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego przeszły wszystkie trasy patrolowania, wyposażając tysiące niepozornych pozycji startowych: o znanych współrzędnych i twardej powierzchni, aby wyrzutnia mogła stanąć na oparciach poziomo.

Żołnierze wojsk rakietowych jeszcze długo będą pamiętać tę tytaniczną i ściśle tajną pracę nad stworzeniem tego złożonego i wielofunkcyjnego systemu. Obecnie place startowe stworzone dla „Topoli” wykorzystują wyrzutnie „Jarsów”, a po nich zapewne będą kolejne.

Zobacz również:

III wojna światowa może wybuchnąć w każdej chwili: wyciek tajnych danych z USA to potwierdza?
Tagi:
III wojna światowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz