Widgets Magazine
15:06 23 Wrzesień 2019
Marsz w walce o szkocką niepodległość, Edynburg

Brexit uruchomi reakcję łańcuchową? Szkocja w kolejce po niepodległość

© Sputnik . Robert Perry
Światowa prasa
Krótki link
Autor
1263
Subskrybuj nas na

Szkoci nie głosowali za Brexitem, więc jeśli Wielka Brytania opuści Unię Europejską, jej północna część powinna stać się niepodległym krajem, powiedziała Nicola Sturgeon, pierwsza minister Szkocji, w wywiadzie dla „Le Figaro”.

Uznając, że obecnie trudno jest przewidzieć przyszły bieg wydarzeń, wyraziła nadzieję, że Wielka Brytania będzie w stanie uniknąć Brexitu. Popierając pomysł wyborów tej jesieni, aby obalić obecny rząd, Nicola Sturgeon zauważyła, że wolałaby przyszłe wybory powszechne, które pozwoliłyby Szkotom wyrazić swoją opinię i wybrać własną przyszłość.

Zgadzając się, że może powstać koalicja partii, które nie popierają Brexitu, pierwsza minister powtórzyła, że wszystko może się zdarzyć, ale szkocka partia narodowa wykorzysta wszystkie swoje wpływy, aby Brexit nie zagrażał Szkocji teraz, ani w przyszłości. Jej zdaniem konieczne jest jak najszybsze wysłanie torysów do opozycji, aby „przestali krzywdzić mieszkańców Wielkiej Brytanii”.

Ponadto Nicola Sturgeon powiedziała francuskiej gazecie, że w każdym razie odbędzie się drugie referendum, w którym Szkocja wybierze niepodległość. Przez cały ten czas próbowała wraz z innymi anulować Brexit, a w szczególności wyjście bez porozumienia dla całego terytorium Królestwa, „próbując uniknąć najgorszego”.

Oczywiście jako pierwszej minister Szkocji nieprzyjemnie jest mi odczuwać, że o losach Szkocji decydują niekontrolowane siły - skarżyła się Sturgeon. O wiele lepiej jest wziąć swój los we własne ręce, a to pozwala stać się niezależnym - dodała.

Marsz niepodległości w Szkocji
© Sputnik . Robert Perry
Zapytana, czy Brexit jest początkiem rozpadu Wielkiej Brytanii, minister zaśmiała się, że nie jest tego pewna, ale z punktu widzenia Szkotów sytuacja ta pokazała niezdolność kraju do obrony swojej jedności i uwzględnienia różnych poglądów czterech narodów składowych. Westminster uważa, że skoro Szkocja, która głosowała przeciwko Brexitowi, należała do mniejszości, będzie musiała się z tym pogodzić. Ze względu na takie podejście w ostatnich latach trudno o komunikację z Londynem na równych warunkach.

Jeśli chodzi o Borisa Johnsona, Nicola Sturgeon powiedziała gazecie, że jest tak przywiązany do Brexitu, że chce go utrzymać za wszelką cenę, nie martwiąc się o konsekwencje. Jednak premier Johnson tak bardzo chce wyjść bez umowy z UE, że nie próbuje nawet osiągnąć porozumienia, zatem pierwsza minister Szkocji nie wierzy w jego chęć podpisania porozumienia z Europą.

Sądząc po sondażach, większość Brytyjczyków nie popiera wyjścia z UE bez umowy, ale pewna mniejszość uważa, że warto zapłacić taką cenę. Według Nicoli Sturgeon, ona nie mówi, że ludzie nie widzą faktów i nie dochodzą do ważnych wniosków - to rząd ukrywa przed nimi konsekwencje „twardego” Brexitu, a ministrowie udają, że wszystko jest w porządku i zaprzeczają „panicznym” ostrzeżeniom ekspertów.

Klasa polityczna w Westminster uważa, że konserwatyści przygotowują się do „skoku z urwiska”, a „większość Brytyjczyków, nawet tych, którzy popierają Brexit, wręcz przeciwnie, jest bardzo zaniepokojona perspektywą wyjścia bez umowy”,  cytuje opinię pierwszej minister Szkocji „Le Figaro”.

Zobacz również:

Johnson zrezygnował z walki o Brexit?
Brexit z kreskówki
Tagi:
Szkocja, Brexit
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz