01:06 16 Listopad 2019
Niemiecki samolot wojskowy w bazie lotniczej Incirlik w Turcji

NYT: Amerykańska broń nuklearna stała się „zakładnikiem Erdogana”

© AFP 2019 / Tobias Schwarz
Światowa prasa
Krótki link
Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii (70)
4124
Subskrybuj nas na

Zgoda prezydenta USA Donalda Trumpa na to, aby Turcja wysłała wojska w głąb terytorium Syrii, w zaledwie tydzień doprowadziła do krwawej masakry w arabskiej republice, rezygnacji z udanego pięcioletniego amerykańskiego projektu zachowania pokoju na niezwykle niestabilnej granicy.

Zgoda prezydenta USA Donalda Trumpa na to, aby Turcja wysłała wojska w głąb terytorium Syrii, w zaledwie tydzień doprowadziła do krwawej masakry w arabskiej republice, rezygnacji z udanego pięcioletniego amerykańskiego projektu zachowania pokoju na niezwykle niestabilnej granicy i nieprzewidzianego zwycięstwa czterech amerykańskich przeciwników: Rosji, Iranu, syryjskiego rządu i „Państwa Islamskiego”, pisze The New York Times.

Ten dramat jeszcze się nie skończył. W niedzielę Kurdowie zostali zmuszeni do zmiany stron, odwrócenia się od Waszyngtonu i podpisania umowy z prezydentem Syrii Baszarem al-Asadem – człowiekiem, którego Stany Zjednoczone nazywają zbrodniarzem wojennym za to, że truł gazem swój własny naród, czytamy w artykule.

W Pentagonie urzędnicy uparcie próbowali opracować właściwą odpowiedź na wypadek, gdyby tureckie wojska - sojusznicy Waszyngtonu w NATO - ponownie otworzyły ogień do znajdujących się w Syrii amerykańskich wojsk.

W zeszły weekend Departament Stanu i Departament Energii USA po cichu przestudiowały plany wyprowadzenia około 50 taktycznych broni nuklearnych, które Ameryka od dawna przechowuje w bazie lotniczej İncirlik w Turcji, około 250 mil od granicy z Syrią, pisze gazeta, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników.

Broń ta, jak powiedział jeden z wysokich rangą urzędników USA, jest w rzeczywistości „zakładnikiem Erdogana”. Usunięcie jej z bazy lotniczej İncirlik oznaczałoby faktyczny koniec turecko-amerykańskiego sojuszu. Pozostawienie jej tam pozwoli zachować „wrażliwość nuklearną”, którą wiele lat temu trzeba było wyeliminować.

Myślę, że jest to pierwszy raz, kiedy kraj z amerykańską bronią nuklearną rozmieszczoną na jego terytorium otwiera ogień artyleryjski na amerykańskie siły – skomentował niedawny ostrzał amerykańskich żołnierzy przez Turków Jeffrey Lewis z James Martin Center for the Study of Non-Proliferation.

Z kolei prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zaledwie miesiąc temu, przemawiając do zwolenników, poinformował o swoich ambicjach nuklearnych. W szczególności powiedział, że nie może przyjąć przepisów uniemożliwiających Turcji posiadanie własnej broni nuklearnej, pisze The New York Times.

Tematy:
Turecka operacja „Źródło Pokoju” w Syrii (70)

Zobacz również:

Turcja: To wszystko przez USA
Amerykańskie bomby „utknęły” w Turcji
Czy Liga Państw Arabskich uderzy w Turcję?
Tagi:
Donald Trump, Recep Tayyip Erdogan, broń jądrowa, USA, Turcja, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz