11:17 20 Wrzesień 2020
Świat

Protesty po śmierci George'a Floyda

Fala zamieszek, która przeszła przez Stany Zjednoczone, rozpoczęła się w Minneapolis po śmierci Afroamerykanina George'a Floyda z rąk policji. W Internecie pojawiły się nagrania, na których widać, że policjanci zakuli Floyda w kajdanki, powalili go i rzucili się na niego w trójkę, jeden z nich przydusił go kolanem. Floyd na nagraniu kilka razy mówi, że nie może oddychać, a potem cichnie. Zmarł na oddziale intensywnej terapii.

 

Po rozpoczęciu zamieszek zwolniono czterech policjantów. Jeden z nich, który podczas aresztowania klęczał na szyi Floyda, został oskarżony o zabójstwo na skutek nieostrożności.

 

W wielu amerykańskich miastach nałożono godzinę policyjną. W celu stłumienia protestów zaangażowano jednostki Gwardii Narodowej.

 

Podczas stłumienia zamieszek od gumowych kul i gazu łzawiącego ucierpieli nie tylko protestujący, ale także przedstawiciele mediów, w tym dziennikarz agencji RIA Novosti Michaił Turgijew i dziennikarka Sputnika Nicole Roussell.