Widgets Magazine
02:33 20 Październik 2019
© Sputnik . Tomasz Kurski

Po atakach rządu i ambasady Izraela na Polskę za zmianę w ustawie o IPN, penalizującą określenie „polskie obozy zagłady" i przypisywanie narodowi polskiemu współodpowiedzialności za Holocaust wbrew faktom, 31 stycznia środowiska narodowe zarejestrowały pod ambasadą Izraela demonstrację.

Polski premier Mateusz Morawiecki
© AP Photo / Alik Keplicz
Na dwie godziny przed jej rozpoczęciem wojewoda mazowiecki nakazał policji otoczyć teren wokół ambasady Izraela i zamknął ulicę Krzywickiego, na której się ona znajduje, do 5 lutego. Chyba pierwszy raz tak się zdarza, by nie można było przeprowadzić legalnej demonstracji pod jakąkolwiek ambasadą. Nawet pod ambasadą "Wielkiego Brata" protestujący zawsze otrzymują zgodę na legalne demonstracje.

Demonstracja się nie odbyła, ale na miejsce zdążyli już przybyć zwolennicy i przeciwnicy demonstrowania pod ambasadą Izraela: narodowcy i kontrujący ich „antyfaszyści". Wywiązała się między nimi kłótnia, której zapis przedstawia powyższe wideo. O co chodzi jednym i drugim? Trudno zrozumieć.

 

Zobacz również:

Niesiołowski: Ustawa o IPN bardzo Polsce szkodzi
Ambasada Izraela w Polsce: odnotowaliśmy falę antysemickich ataków
Rosyjski ekspert: To nie Polacy poniżają Ukraińców
Tagi:
ustawa, Instytut Pamięci Narodowej, Izrael, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz

Więcej wideo