15:56 28 Listopad 2020

Protesty w Wenezueli nie ucichają, po tym, jak w środę Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem. W Wenezueli odbyły się antyrządowe marsze, a także demonstracje zwolenników prezydenta Nicolasa Maduro.

Przewodniczący parlamentu Wenezueli Juan Guaido, który ogłosił, że jest nowym prezydentem, nie ma zamiaru się wycofać, a jego zagraniczni protektorzy są gotowi wspierać go nie tylko przy pomocy publicznych oświadczeń, ale także finansowo — a w razie konieczności również używając siły. 

Politolog Marat Baszyrow uważa, że Wenezuela stała się polem bitwy dla USA, Rosji i Chin: „Wenezuela to pierwsza otwarta konfrontacja z jednej strony USA, a z drugiej Rosji i Chin. Dla USA porażka w Caracas będzie ogromną katastrofą na linii polityki zagranicznej (Syria się nie liczy, tam nie było scenariusza kolorowej rewolucji). Dla Chin i Rosji klęska będzie nieprzyjemnym wydarzeniem, ale niczym więcej. Tymczasem doświadczenie koordynacji działań jest bezcennne, ponieważ to nie ostatnia batalia o światowe rynki" — podkreślił ekspert.

Rosyjski prezydent Władimir Putin w rozmowie telefonicznej z Maduro poparł obecną władzę, podkreślając również, że na sytuację w Wenezueli wywierany jest wpływ z zewnątrz. Wcześniej urzędnicy i przedstawiciele resortów federalnych Rosji mówili o tym, że przewrotu próbują dokonać USA, które popierają opozycję w tym kraju.    

Więcej na ten temat można przeczytać tutaj

Zobacz również:

Ambasada Wenezueli w Polsce popiera urzędującego prezydenta
„Zawsze docenialiśmy szacunek Rosji do wenezuelskiej suwerenności” (wywiad na wyłączność)
Putin wyraził poparcie dla legalnych władz w Wenezueli
Tagi:
ofiary, ludzie, protesty, rewolucja, prezydent, zamieszki, Wenezuela
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz

Więcej wideo