15:13 25 Październik 2020
© Ruptly

Marina Kozyriewa jest właścicielką schroniska, sama opiekuje się niepełnosprawnymi zwierzętami. Jak przyznaje, jeden kot leżał na drodze, kompletnie wyczerpany, to było przerażające. - Oko mu wypadło, opuchło, były tam już wszelkiego rodzaju robaki - opisuje stan zwierzęcia Rosjanka.

Kobieta przygarnęła go i zabrała do kliniki. Miał pękniętą czaszkę. Nie wiadomo, czy został potrącony przez samochód czy też spadł z wysokości. Teraz w jej schronisku mieszka 60 kotów i 9 psów, i każdy podopieczny ma własną tragiczną historię.

Moim zdaniem mieszkał niedaleko Tuły na stacji benzynowej. I pewnego dnia zobaczyli, że leży. Okazało się, że ma śrut w plecach. Ponieważ trwało to bardzo długo, to na operację, jak powiedzieli, jest za późno

– tłumaczy właścicielka.

Marina zorganizowała schronisko siedem lat temu. W tym czasie niektórych podopiecznych udało się wyleczyć i oddać w dobre ręce, a niektórzy zostali.

Zobacz również:

„Piątka dla zwierząt” przegłosowana. Co oznaczają nowe przepisy?
„Nie może przejść obok”. Pies pomaga bezdomnym kotom
Te małe pieski już rozpoczęły karierę w policji. Zobacz, jak szkolą psy tropiące
Tagi:
schronisko, pomoc, bezdomne zwierzęta, prawa zwierząt, zwierzęta
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz

Więcej wideo