Polscy kibice przed meczem na Euro 2016.

Polak potrafi, czyli zobaczyć Mundial, nie tracąc ani grosza

© REUTERS / Eddie Keogh
Opinie
Krótki link
Grażyna Garboś
2392

Trochę ponad miesiąc dzieli nas od rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Większość kibiców już na pewno kupiła bilety, zamówiła hotele i kwatery. A są też tacy, którzy na mundial pojadą absolutnie bezpłatnie, nie troszcząc się o koszty.

Tymi szczęśliwcami jest trójka zwycięzców konkursu wiedzy o Rosji „Do Rosji z piłką". To Dorota Walczak, Cezar Jędrysko i Mateusz Raj. Konkurs zorganizowało Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia, wspierające inicjatywy w dziedzinie kultury oraz wymianę młodzieży pomiędzy Polską a Rosją.

Z Cezarem Jędrysko, absolwentem wydziału filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozmawiałam o jego udziale w konkursie, oczekiwaniach związanych z pobytem na takiej światowej imprezie i kto będzie mistrzem.

— Dlaczego postanowił Pan uczestniczyć w tym konkursie? Czy jest Pan takim zapalonym kibicem piłkarskim, czy to była raczej chęć odwiedzenia Rosji?

— W moim przypadku dominowała chęć odwiedzenia Rosji, a mistrzostwa świata są niesamowitą okazją, aby to zrobić. Szczerze mówiąc, nie jestem zapalonym fanem piłki nożnej, ale za to bardzo lubię Rosję. Wcześniej też uczestniczyłem w konkursach organizowanych przez Centrum Porozumienia i Dialogu, ale nie udawało się wygrać.

Dopiero tym razem miałem szczęście. Biorąc udział w konkursie nie sądziłem, że wygram, bo zdawałem sobie sprawę, że na pewno dużo osób będzie zainteresowanych tym konkursem. Nie robiłem, więc, sobie jakichś wielkich nadziei na wygraną, ale okazało się, że miałem większe szczęście, niż sądziłem.

— No właśnie, a pytania były na pewno niełatwe. Czy mógłby Pan więcej szczegółów opowiedzieć?

— Pytań było dosyć sporo i niektóre z tych pytań naprawdę wymagały pewnej pracy i zaangażowania, bo nie dotyczyły faktów, które są powszechnie znane. Pytań było 30. Niektóre były łatwiejsze, na temat bieżących wydarzeń. Na przykład było pytanie o nazwisko polskiej baletnicy, bohaterki filmu, który wyszedł w zeszłym roku w Rosji. To dosyć łatwe pytanie, ponieważ o tym było dosyć głośno — oczywiście chodzi o Matyldę Krzesińską. Były także pytania, które wymagały pewnej wiedzy historycznej i tutaj musiałem poszukać w źródłach. Przy czym nie zawsze odpowiedzi na pytania udało się znaleźć w polskich źródłach. Trzeba było też sięgnąć do rosyjskich.

Mecz Spartak-Legia, Maciej Rybus
© Sputnik . Alieksiej Filipow
— Pan zna rosyjski?

— Tak, ja znam rosyjski. Jedno z cięższych pytań dotyczyło Mariny Mniszkowej z czasów wielkiej smuty. „Jaki element zastawy stołowej przywiozła ze sobą do Rosji?" Okazało się, że chodziło o widelec. Nie jest to coś, o czym uczą na lekcjach historii. Były też pytania, które dotyczyły rzeczy wcześniej powszechnie znanych, a teraz stopniowo ulegających zapomnieniu, jak na przykład o cmentarze żołnierzy radzieckich. „Gdzie znajduje się największy cmentarz żołnierzy radzieckich?" — tutaj chodziło o Braniewo. Albo trzeba było podać liczbę żołnierzy radzieckich, którzy poświęcili życie przy wyzwalaniu Polski.

Te pytania były ciekawe, i samo przejście przez te pytania i poszukiwanie odpowiedzi było samo w sobie ciekawym doświadczeniem. A w drugiej części trzeba było napisać opowiadanie na jeden z trzech tematów. Pierwszy temat: Jaki jest twój osobisty związek z Rosją? Drugi temat — opowiadanie, które dotyczyłoby jakiegoś historycznego aspektu relacji polsko-rosyjskich. Trzeci — związek Twojej rodziny z Rosją.

Ja wybrałem temat, który był mi najbliższy, czyli moje spotkania z Rosją. Był jeszcze warunek, że opowiadanie musiało dotyczyć jednego z trzech miast, w których odbędą się mecze polskiej reprezentacji. Ja napisałem o Moskwie, w której byłem parę razy. W czasie każdego mojego pobytu lubię spotykać się z jej mieszkańcami. Lubię poznawać kraj poprzez kontakty z ludźmi.

I właśnie o tym napisałem swoje opowiadanie. O tym, w jaki sposób Rosjanie postrzegają samych siebie. Jakie ich cechy narodowe uwidaczniają się w czasie osobistych kontaktów. To jest coś, co mnie zawsze w Rosji fascynuje i intryguje. Ich niezależność w postrzeganiu siebie. Również słynna rosyjska gościnność. Rosyjska życzliwość jest czymś niesamowitym. W Rosji podoba mi się także to, że jest ona krajem bardzo dynamicznym.  Byłem kilka razy w tym kraju i widzę, jak się zmienia.

— Czy zna Pan już program pobytu w Rosji?

— Jeszcze nie otrzymałem żadnej informacji. Jedyne, co wiem, że odwiedzimy wszystkie trzy miasta, w których będzie grała polska reprezentacja — Moskwę, Kazań, Wołgograd. Ale, w jaki sposób będzie to zorganizowane, tego jeszcze nie wiem.

— Czy ma Pan jakieś szczególne oczekiwania wobec podróży do Rosji?

Kazań
© AFP 2018 / Francois Xavier Marit
— Tak, rzeczywiście, mam szczególne oczekiwania. Chciałbym zobaczyć słynny rosyjski rozmach przy organizacji tego typu wydarzeń. Parę lat temu były mistrzostwa w Soczi, o których do dzisiaj się mówi. Liczę, że Mundial dorówna tamtej imprezie. To jest coś, co chciałbym zobaczyć — sposób, w jaki ta cała zakrojona na szeroką skalę impreza została zorganizowana.

Rozdanie nagród w konkursie zbiegło się w czasie z otwarciem Rosyjskiego Domu Kibica w Warszawie. Przedstawiono zebranym prezentacje miast — gospodarzy meczów. Na tych prezentacjach było pokazane, jak wielkie inwestycje zostały poczynione i w infrastrukturę i także w zapewnienie rozrywki gościom.

Poza tym mam oczekiwania czysto piłkarskie. Mam nadzieję, że polska reprezentacja piłkarska dotrze przynajmniej do półfinałów. Bardzo chciałbym, żebyśmy mieli okazję oglądać mecze, w których Polacy będą wygrywać. A trzecie moje oczekiwanie jest takie, że spotkamy się z tą słynną rosyjską gościnnością i życzliwością.

— Wspomniał już Pan o polskim zespole. A jakie szanse mają Rosjanie?

— Z tego, co rozmawiałem z kolegami, to uważamy, że polska reprezentacja ma większe szanse niż Rosjanie, że mamy mocniejszy skład. Rosja nigdy nie była czołową drużyną, jeśli chodzi o piłkę nożną. Hokej — to tak, ale w piłce nożnej zazwyczaj inne kraje górowały. Wydaje się, że Polska będzie radziła sobie trochę lepiej niż Rosja.

— No a kto będzie mistrzem?

— Na pewno najlepszy!

 

Z odpowiedziami na wszystkie pytania konkursowe, a także z pracami zwycięzców można zapoznać się na stronie internetowej konkursu. Konkurs odbył się drogą online poprzez stronę www.russia2018.rospolcentr.ru. Nadesłano ponad 100 zgłoszeń, stronę odwiedzono około 4 tysięcy razy. To miłe, że zgłoszenia przychodziły z różnych miast w Polsce — nie tylko z tak dużych jak Warszawa, Kraków czy Lublin, ale także z mniejszych jak np. Łęсzyca czy Ełk" — podkreślili organizatorzy.

Zobacz również:

Solidna „reprezentacja” polskich dziennikarzy na mistrzostwa w Rosji
Gościom finału Ligi Mistrzów w Kijowie zaproponowano nocleg na dworcu
UEFA ogłosiła zwycięzcę Ligii Mistrzów jeszcze przed finałem
Maciej Rybus: Mistrzem świata będzie...
Polsko-rosyjska współpraca na czas mistrzostw
Koza z Samary wywróży wynik Mistrzostw Świata 2018
Ukraina mistrzem świata (foto)
Tagi:
kibice, konkurs, sport, piłka nożna, MŚ Rosja 2018, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz