Dorota Walczak. Kaliningrad.

Dorota Walczak: Jadę na mistrzostwa świata do Rosji!

© Sputnik . Leonid Swiridow
Opinie
Krótki link
Leonid Swiridow
5512

Zupełnie nieoczekiwane spotkanie w Kaliningradzie. I rozmowa nie o polityce - o piłce nożnej!

Z Dorotą Walczak, doktorantką wydziału historycznego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia komentator agencji Sputnik Leonid Swiridow.

—  Dzień dobry Pani Doroto, rozmawiamy w Kaliningradzie, w bardzo pięknym rosyjskim mieście, na imprezie zorganizowanej przez Fundację Gorczakowa, tj. fundację dyplomacji publicznej. Dużo mówiło się tutaj o dyplomacji publicznej, ale dla mnie niespodzianką było to, że Pani jedzie na wycieczkę do Rosji, na MŚ 2018. Będzie Pani na wszystkich meczach?

Nowy terminal „B” lotniska Szeremietiewo
© Sputnik . Jewgienij Bijatow
Uroczyste otwarcie Rosyjskiego Domu Kibica w Warszawie
© Sputnik . Weronika Książek
— W pewnym sensie to prawda. Będę na wszystkich meczach reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej.

—  To znaczy na ilu?

— Prawdopodobnie na trzech.

—  Jak to się stało, że zaczęła Pani kibicować polskiej drużynie?

— Dopiero zacznę kibicować polskiej drużynie, bo wygrałam wyjazd na mistrzostwa świata do Rosji w konkursie zorganizowanym przez Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia. Troje zwycięzców, w tym ja, jedzie na mecze.

—  Jak wyglądał ten konkurs?

— Dowiedziałam się ze strony na Facebooku Centrum Dialogu i Porozumienia. Tam pojawiła się pierwsza informacja. On był dość skomplikowany.

Pierwszy etap — to były pytania, dotyczące historii i kultury Rosji, w mniejszym stopniu piłki nożnej.

Drugi etap był jeszcze trudniejszy, bo trzeba było napisać własne opowiadanie, własny tekst, dotyczące historii Polski, historii własnej rodziny, która byłaby związana z jednym z miast, w którym odbywają się mecze polskiej reprezentacji, czyli z Kazaniem, Moskwą albo Wołgogradem.

—  I co Pani napisała?

— Ponieważ najbardziej interesował mnie Kazań, napisałam opowiadanie dotyczące osoby, która łączyła historię Kazania i Polski. O polskim inżynierze Andrzeju Pszenickim, który na początku XX wieku zaprojektował most początkowo noszący nazwę Romanowski, a potem Zielienogorski. Znajduje się on w pobliżu Kazania. Bardzo duży most kolejowy.

—  Ciekawa historia. Jak dowiedziała się Pani o wygranej? Czy musi Pani posiadać paszport kibica, jak wygląda kwestia formalności?

— Dowiedziałam się w bardzo prosty sposób.

Dostałam informację mailową, że powinnam przyjść na ceremonię ogłoszenia wyników.

—  Czy tam było napisane, że Pani wygrała?

— Absolutnie nie.

Ale organizatorzy zadzwonili, czy na pewno będę na tej ceremonii.

Dało mi to do myślenia.

—  Jak to wyglądało? Było to w Warszawie?

— W Warszawie, w Rosyjskim Centrum Kultury i Nauki.

Cała ceremonia i właśnie ogłoszenie wyników. Wówczas dowiedziałam się, że jestem wśród zwycięzców.

—  Czy ma Pani już wizę, kartę kibica, bilety lotnicze, hotel? W ogóle program?

— Mam nadzieję, że już wkrótce go poznamy.

Jeśli chodzi o wizę do Rosji, to mam już od pewnego czasu rosyjską wizę. To wiza roczna, wielokrotna.

—  Będzie Pani cały czas w Rosji, czy może przyjeżdżać i wyjeżdżać?

— Z tego co nas informowano spędzimy 12 dni na terytorium Rosji i nie będziemy w tym czasie wracać do Polski.

—  Bardzo dobrze mówi Pani po rosyjsku. Skąd taka znajomość tego języka? Proszę trochę opowiedzieć o sobie, a później wrócimy do piłki nożnej.

— Zaczęłam się uczyć języka rosyjskiego w szkole średniej. W gimnazjum uczyłam się niemieckiego. Rosyjski był dla mnie zupełnie nowy.

Rodzice nie za bardzo się cieszyli z tego, bo uważali, że niemiecki jest znacznie bardziej perspektywiczny. Jednak miałam bardzo dobrą nauczycielkę i zdecydowałam się w pewnym momencie, że chcę zdawać maturę z rosyjskiego, a nie angielskiego, jak większość moich kolegów. Potem poszłam na studia historyczne.

—  Na Uniwersytecie Warszawskim?

— Tak, na Uniwersytecie Warszawskim. W pewnym monecie zaczęła mnie interesować historia Rosji. Uczęszczałam też na lektora z języka rosyjskiego. Tak to się rozwijało.

Wszystkie moje prace dyplomowe były poświęcone historii Rosji. Z czasem zajęłam się XIX wiekiem.

Oficjalna maskotka Mundialu w Rosji wilk Zabiwaka
© Sputnik . Grigoriy Sisoev
Oficjalna maskotka Mundialu w Rosji wilk Zabiwaka
—  A konkretnie?

— Konkretnie rosyjskim malarstwem ikonowym i związaną z nim myślą religijno-estetyczną. Moja praca doktorska, którą obecnie przygotowuję, jest związana z działalnością komitetu troski o rosyjskie malarstwo ikonowe. To moje własne tłumaczenie.

Działał na początku XX wieku. Został założony przez cara Mikołaja II w 1901 roku. Istniał aż do 1918. Dość aktywnie wspierał szerokie działania mające na celu odrodzenie malarstwa ikonowego, zakładał szkoły ikonopisarskie, wydawał własne podręczniki dla malarzy ikon, albumy.

—  I to Pani praca naukowa w Polsce?

— Tak.

—  Była Pani w Rosji w związku z tym tematem?

— Byłam, tak.

—  Gdzie?

— W Petersburgu. Przeglądałam dokumenty w Rosyjskim Państwowym Archiwum Historycznym dotyczące historii komitetu.

—  A teraz Kaliningrad, a potem Moskwa?

— I Kazań, i Wołgograd.

—  Wróćmy do piłki nożnej. Interesowała się Pani piłką nożną czy to jest przypadek?

— Można powiedzieć, że w pewnym sensie faktycznie jest to przypadek. Nigdy nie zajmowałam się piłką nożną, ale chętnie się zajmę.

—  Czego dowiedziała się Pani o piłce nożnej?

— Największe osiągnięcie reprezentacji ZSRR miało miejsce na mistrzostwach świata w 1966 roku. Tego się np. dowiedziałam. Było to czwarte miejsce. Poznałam nazwiska najbardziej znanych rosyjskich i radzieckich piłkarzy, np. Lwa Jaszyna.

Udało mi się dzięki temu konkursowi pogłębić wiedzę o piłce nożnej, co było dla mnie czymś nieoczekiwanym.

Pamiątki w sklepie na lotnisku Szeremietiewo
© Sputnik . Jewgienij Bijatow
Pamiątki w sklepie na lotnisku Szeremietiewo
—  Jakie są Pani oczekiwania? Co chciałaby Pani jeszcze zobaczyć w Rosji podczas tego pobytu?

— Wszystko, co możliwe.

Mam nadzieję, że w Moskwie będzie czas na odwiedzenie Kremla, Galerii Trietiakowskiej.

Zaczęłam się interesować Kazaniem i zabytkami Kazania. Jest wiele miejsc, które można byłoby odwiedzić.

Moskwa. Lotnisko Szeremietiewo.
© Sputnik . JEWGIENIJ BIJATOW
Moskwa. Lotnisko Szeremietiewo.
—  Zapraszamy do Rosji i zapraszamy do Moskwy. Zapraszamy do redakcji Sputnika, spróbujemy razem odwiedzić coś w Moskwie.

— Dziękuję bardzo.

Zobacz również:

MŚ 2018: Do Rosji przez Białoruś bez wizy
Wolontariusz z Polski jedzie na Mundial: Chcę poznać Rosję
Putin: Rosja gotowa do Mundialu
Ile zarobi Rosja na MŚ 2018?
„Rosjanie was przepiją!”
MŚ 2018: Polak wśród specjalistów od wideoweryfikacji
Solidna „reprezentacja” polskich dziennikarzy na mistrzostwa w Rosji
Amerykanie „rzucili się" na bilety Hiszpania-Portugalia
Harmonogram przyjazdu drużyn do Rosji na MŚ 2018
Tagi:
piłka nożna, MŚ Rosja 2018, Sputnik Polska, Fundacja im. Aleksandra Gorczakowa, Dorota Walczak, Leonid Swiridow, Kreml, Kaliningrad, Wołgograd, ZSRR, Kazań, Rosja, Warszawa, Moskwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz