Mecz fazy grupowej Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej między reprezentacjami Polski i Senegala

Samobóje: to się zdarza najlepszym

© Sputnik . Vitaliy Belousov
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
2113

Owszem, mecz z Senegalem to nie było najlepsze otwarcie w wykonaniu polskiej reprezentacji. Ale nie ma się co załamywać! Egipcjanie też zaliczyli gola do własnej bramki - i to tego samego dnia.

Reprezentacja Polski na treningu w Moskwie, MŚ 2018
© Sputnik . Witaij Biełousow
W całym tegorocznym Mundialu padło już kilka samobójów. Do swojej bramki zdążyło już strzelić Maroko w meczu z Iranem: tym samym przegrało 0-1 w Sankt Petersburgu w pierwszym meczu grupy B. Decydująca bramka padła w doliczonym czasie gry (dodatkowe 5 minut). Swojego bramkarza samobójczym strzałem zaskoczył Aziz Bouhaddouz.

Również kapitan Faraonów interweniował tak nieszczęśliwie, że skończyło się punktem na korzyść drużyny przeciwnika. Ahmed Fathy wbił samobója w meczu z gospodarzem tegorocznego Mundialu.

Natomiast sytuacja Polaków była wyjątkowa o tyle, że to pierwszy taki nasz „popis" w historii Mistrzostwa Świata. Gol wbity do własnej bramki w 37. minucie meczu z Senegalem zadziwił Wojciecha Szczęsnego i 40 milionów rodaków.

Jak to się stało? Redakcja sportowa Onetu tak opisuje feralne zdarzenie: „Łukasz Piszczek stracił piłkę na własnej połowie, rywale wyprowadzili atak lewą stroną, potem strzał zza pola karnego oddał Idrissa Gueye, piłkę próbował zablokować Thiago Cionek, ale strącił ją tak niefortunnie, że zaskoczył Wojciecha Szczęsnego".

Złośliwcy na Twitterze i Facebooku natychmiast odkopali przedpotopowego tweeta Andrzeja Dudy z 2013 roku. Wówczas o prezydenturze mógł co najwyżej pomarzyć. Jednak treść tweeta wydała się wybitnie aktualna: „Stan polskiego sportu, zawłaszcza gier zespołowych, jest smutnym odzwierciedleniem stanu polskiego państwa:(".

— To nasza wina, że dopuściliśmy do takiej sytuacji — komentował na gorąco przegrany mecz z Senegalem Robert Lewandowski. — Jak się na Mundialu straci pierwszą bramkę, to ciężko potem odzyskać wynik. Trudno powiedzieć, co ostatecznie zadecydowało, być może podejmowaliśmy zbyt mało ryzyka. Być może zjadł nas stres oczekiwania. W pierwszej połowie graliśmy za wolno, nie było tempa, nie było wyjścia na pozycje. Za mało było tez komunikacji. Graliśmy między sobą, nie próbowaliśmy przenieść tej piłki do przodu na połowę przeciwnika. Na pewno było to granie zbyt wolne i zbyt mało efektowne.

Napastnik skarżył się, że Senegalczycy skutecznie utworzyli mur wokół swojej bramki, przez który trudno było Polakom się przebić.

- Na pewno nie jesteśmy teraz w komfortowej sytuacji, to nie jest dla nas nic przyjemnego — przyznał „Lewy". — Z drugiej strony walczyliśmy o to, żeby tutaj być. Awansowaliśmy. Teraz chcemy zrobić wszystko, aby kolejne mecze rozegrać jak najlepiej. Nie ma co ukrywać, że dużo rzeczy jest do poprawki. Być może gdybyśmy mniej się asekurowali, a więcej atakowali, byłoby inaczej.

Wśród najsłynniejszych samobójów w historii światowego futbolu wyróżnić należy: gola z 2001 roku w meczu finałowym Pucharu UEFA. Strzelili go wówczas Hiszpanie.

Inna sytuacja, będąca osobistym dramatem pechowego strzelca rozegrała się podczas Mistrzostw Świata w 1994 roku. Kolumbia wpakowała wtedy piłkę w swoją siatkę w meczu z gospodarzem — USA. Jak widać, zdarza się najlepszym.

Polacy — nic się nie stało!

Zobacz również:

Spektakularne zwycięstwo Rosji nad Egiptem
Polacy kibicują Rosjanom, a Rosjanie - Polakom
„Wybacz, Rosjo, pomyliliśmy się"
Tagi:
piłka nożna, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, Kolumbia, Senegal, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz