100 dni do Mundialu

Avaaz: Dlaczego tysiące „aktywistów” protestują przeciwko MŚ 2018?

© Sputnik . Jewgienija Nowożenina
MŚ 2018: Aktualności
Krótki link
David Armas Paz
11956

Kampania mająca na celu zdyskredytowanie Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2018 w Rosji w Internecie osiągnęła niespotykany dotąd poziom. Tym razem chodzi o Avaaz - aktywistyczną organizację internetową z siedzibą w USA i pośrednio związaną z George’em Sorosem.

W ramach hashtagu #pucharwstydu i #cupofshame Avaaz rozpoczęła kampanię zbierania podpisów, aby „władze różnych krajów i zawodnicy dołączyli do opozycji” i zbojkotowali Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Rosji tego lata. Po co? W celu nacisku na Moskwę i zmuszenia jej do przerwania kampanii antyterrorystycznej w Syrii.

Rosyjscy kibice przed meczem Anglia - Rosja podczas Euro-2016
© Sputnik . Vitaliy Belousov
„My, obywatele na całym świecie, zachęcamy was do rezygnacji z wzięcia udziału w Pucharze Świata w Rosji, jeśli ona nie przestanie bombardować dzieci w Syrii. Żaden kraj, drużyna ani zawodnik nie powinien przymykać oczu na przemoc, oklaskując rosyjski reżim na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej. Nalegamy, abyście zrobili wszystko, aby sport był wykorzystywany do ustanowienia pokoju, a nie do sponsorowania wojny” — czytamy w adnotacji towarzyszącej prośbie o podpisanie petycji.

Petycja do tej pory zebrała niecały milion podpisów, ale w tej chwili trwa cała kampania reklamowa, której celem jest promowanie inicjatywy wśród jak najszerszej publiczności.

Jasna strona Avaaza

Avaaz przedstawia się jako dobroczynna organizacja, która jest otwarta na przyjęcie nowych członków. Przekonuje, że jedną z jej zalet w stosunku do podobnych organizacji jest to, że potrafi lepiej korzystać z nowych technologii. W swoich kampaniach reklamowych ​​szeroko wykorzystuje sieci społecznościowe, w których są publikowane posty w dość familijnym, jakby przyjaznym stylu.

Avaaz zdobywa dużą część zwolenników i finansowanie dzięki szlachetnym inicjatywom, takim jak poszanowanie dla środowiska, zwalczanie ubóstwa oraz ochrona praw człowieka. Inicjatywy te podziela większości ludności świata, szczególnie altruiści, którzy uważają, że świat można poprawić i chcą przekazać część swoich pieniędzy, aby osiągnąć te wzniosłe ideały.

… i ciemna strona

Niektóre z kampanii tej organizacji miały inny charakter. Jednym z najbardziej znaczących przykładów tej „drugiej strony” była kampania na rzecz stworzenia „Strefy wolnej od lotów” nad Libią. Ta kampania, promowana przez wspólnotę europejską, doprowadziła do ingerencji NATO w konflikt, który do końca wyniszczył arabski kraj, pogłębił krwawą wojnę domową, przyczynił się do wzrostu ekstremizmu w regionie i otworzył drzwi dla niekończącego się strumienia migrantów na kontynencie europejskim.

Kolejną wątpliwą kampanią Avaaza była zbiórka funduszy dla „białych hełmów”. Działania tej grupy były krytykowane za to, że są one bardziej skłonne do populizmu niż skuteczne, a także za liczne związki z grupami, które zostały uznane za ekstremistyczne przez ONZ.

Metody manipulacji

W czasach „post-prawdy” i wojen medialnych metody masowej manipulacji wychodzą na wcześniej nieznany poziom. To już nie są po prostu fałszywe nowości czy tendencyjne hollywoodzkie filmy, mające na celu stworzenie konkretnego wizerunku „dobra”, któremu wszystko powinno być odpuszczone i „zła”, które powinno być karane na każdym kroku.

Teraz do tej gry przyłączają się takie organizacje non-profit, jak Avaaz, której deklarowanym celem jest walka „o wszystko, co dobre i przeciwko wszystkiemu, co złe”, ale wybiórczo. Wśród projektów organizacji nigdy nie zobaczycie inicjatywy bojkotu USA za jakiekolwiek wykroczenia, na przykład za bombardowanie szpitala „Lekarzy bez granic” w Afganistanie.

Jednak głosowanie zainicjowane przez Avaaz na rzecz bojkotu Mundialu jest dobrym przykładem manipulacji. W zaledwie czterech akapitach tekstu użyto całą kaskadę oskarżeń i legend, które dziś, przynajmniej dla krytycznego i dobrze poinformowanego umysłu, są łatwe do zdementowania jedna po drugiej. Dla większego efektu, zgodnie z najlepszymi tradycjami nacisku na ludzką empatię, uciekają się do opisu cierpienia dzieci, dla których bez wątpienia nie powinno być miejsca w cywilizowanym świecie.

W swojej kampanii Avaaz wskazuje, że Rosja popiera „bombardowanie dzieci” i „nieszczęśliwych rodzin”, jak gdyby taki był właśnie oficjalny cel Moskwy. Jednocześnie milczy o tym, że to właśnie „pokojowi powstańcy zbrojni” przetrzymują tych nieletnich zakładników jako ludzkie tarcze. Ponadto przemilczane są przypadki ratowania nieletnich z rąk dżihadystów, dokonywane przez „złych” Rosjan, czy programy pomocy medycznej dla dzieci które ucierpiały podczas wojny.

W adnotacji do głosowania czytamy, że prezydent Syrii Baszar al-Asad „blokuje miasta, aby cywile nie mogli ich opuścić”. Najwyraźniej nie uwzględniono licznych korytarzy humanitarnych, które tysiące Syryjczyków wykorzystało do tego, aby opuścić przechwycone przez terrorystów Aleppo i Wschodnią Gutę.

Odnośnie Guty, warto przypomnieć najważniejszą ewakuację w najnowszej historii: w ciągu zaledwie kilku dni ponad 70 tysięcy cywilów mogło opuścić region i wejść do strefy bezpieczeństwa stworzonej przez syryjską armię. Tę samą armię, która według Avaaza „na oślep zabija” populację „oblężonych” miast.

Ale na stronie internetowej Avaaz nie zobaczycie kampanii przeciwko embargo na lekarstwa, które Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nałożyli na Syrię i którą szeroko krytykowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Twierdzenie, że władze Syrii i Rosji „odcięły dostęp do żywności i lekarstw dla Syryjczyków”, nie uwzględnia licznych dostaw pomocy humanitarnej z Rosji, dzięki którym tysiące rodzin żyją dziś w Syrii, która ucierpiała z powodu wojny. Z pomocy humanitarnej mogła nawet skorzystać „opozycja zbrojna”, w ramach której na każdą grupę o rozsądnych aspiracjach politycznych przypadają trzy inne frakcje złożone z dżihadystów i radykałów, którzy nie mają nic wspólnego z odbudowaniem Syrii jako państwa.

Jak już wspomniano wcześniej, wszystkie te rozbieżności wydają się niezwykle dziwne dla krytycznego i świadomego umysłu. Dlatego Avaaz zamiast bezstronnie informować i wykorzystywać wsparcie ludzi, aby osiągnąć sprawiedliwe i godne cele, pokazuje ludziom, jak powinni myśleć poprzez emocje, a nie argumenty.

Wszystko to zmusza do ​​zastanowienia się, kto może stać za tą inicjatywą lub, co ciekawsze, czyje interesy promuje.

Kto za tym wszystkim stoi

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez samą organizację Avaaz powstał w styczniu 2007 roku w wyniku fuzji dwóch istniejących organizacji: Res Publica i MoveOn.org.

Pierwsza z nich to globalne lobby z siedzibą w Nowym Jorku, które angażowało się w „promowaniem demokracji”. Jednym z jego najważniejszych członków był Ricken Patel, który obecnie jest prezesem założycielem i dyrektorem wykonawczym Avaazu. Wśród jego asystentów jest Anthony Barnett, współzałożyciel openDemocracy.net, organizacji, do której wrócimy później.

Druga organizacja, MoveOn.org, nie ukrywa, że jest lobby politycznym związanym z Partią Demokratyczną Stanów Zjednoczonych. Pojawiła się w 1998 roku, aby powstrzymać impeachment ówczesnego prezydenta Billa Clintona, wobec którego toczyło się postępowanie w związku ze sprawą Moniki Lewinsky. Wśród założycieli tej organizacji jest Demokrata Tom Pirriello, były kongresmen znany ze swojego poparcia dla tak zwanej „wojny z terroryzmem” oraz obecności amerykańskich wojsk w Afganistanie i Pakistanie.

A teraz rozwiązanie

Oficjalny plakat MŚ-2018
© Sputnik . Grigoriy Sisoev
Zarówno kampanie polityczne Toma Piriello, jak i jego organizacja MoveOn.org, były sponsorowane przez George'a Sorosa, założyciela „Open Society Foundation”. To samo dotyczy wyżej wspomnianej brytyjskiej organizacji openDemocracy.net, której dyrektor pomagał Rickenowi Patelowi w jego pierwszych krokach jako aktywisty.

Pozostaje tylko dodać, że wyciek wewnętrznych dokumentów organizacji Sorosa rzuca światło na prawdziwe cele inwestycji funduszu: budowanie pozytywnej opinii publicznej w stosunku do Stanów Zjednoczonych i ingerencja w procesy polityczne zachodzące na całym świecie.

Niestety, ci, którzy teraz wspierają i finansują Avaaz, są tylko kolejnym narzędziem w tej grze. Avaaz ma na celu to, aby kierować naturalne ludzkie impulsy do zmian i odnowy na korzyść tych, którzy są u władzy.

Tagi:
George Soros, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz