Kibic z Urugwaju

Mundialowa gorączka nadchodzi

© AP Photo / Ricardo Mazalan
MŚ 2018: Aktualności
Krótki link
161

Przez 3 miesiące przed rozpoczęciem każdego Pucharu Świata cały Urugwaj ogarnia gorączka kolekcjonowania naklejek do albumu Panini. Zjawisko to dotyczy dzieci i dorosłych, kobiet i mężczyzn.

W rzeczywistości, Urugwaj jest jednym z krajów o najwyższym poziomie sprzedaży naklejek per capita oraz z największą liczbą zapełnionych albumów, wyjaśnia Sputnikowi Mundo Nicolás Lerner, menedżer handlowy Panini — włoskiej firmy, która od początku 1970 roku, produkuje naklejki, poświęcone Mistrzostwom Świata.

Album FIFA World Cup nie jest tylko zabawą dla dzieci. Są kolekcjonerzy pięcioletni i absolutnie dorośli. To nie tylko mężczyźni, 30-40% kolekcjonerów to kobiety. Są dziadkowie. Ci, którzy w zwykłym życiu są zawstydzeni powiedzeniem, że kupują naklejki, są teraz z tego dumni — mówi Lerner.

Dlaczego ta praktyka jest tak popularna w Urugwaju? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale można to tłumaczyć długą tradycją kolekcjonowania i ogromną pasją do piłki nożnej. Sputnik Mundo rozmawiał na ten temat z kolekcjonerami i sprzedawcami.

„Sprzedaję i nie narzekam na popyt, ale nie wiem, dlaczego jest tak dużo zamieszania wokół tego. Istnieją badania pokazujące, że konsumujemy więcej naklejek w porównaniu do Hiszpanii lub Włoch, chociaż mają one więcej mieszkańców. Chodzi o kibicowanie” — mówi Sergio Vázquez, który ma swój kiosk w centrum Montevideo.

Ze swojej strony, menedżer Panini zauważa, że temat albumu z naklejkami jednoczy społeczeństwo, ponieważ „nie robi różnic na poziomie społeczno-ekonomicznym, płci czy wieku”.

Tradycja zbierania naklejek sięga końca XIX wieku, kiedy pierwsze zdjęcia z piłkarzami pojawiły się w pudełkach papierosów, które zostały przywiezione z Argentyny lub Anglii.

Pierwszy album, poświęcony Mistrzostwom Świata, został poświęcony mundialowi w Meksyku w 1970 roku. Pierwszy oficjalny album, który ukazał się w Urugwaju, został poświęcony Mistrzostwom Świata we Francji w 1998 roku.

Zanim Internet zrewolucjonizował życie ludzi i nie wszystko było możliwe do osiągnięcia w dwa kliknięcia, naklejki miały także funkcję informacyjną, ponieważ w albumach zawarte są statystyki, wyniki i inne dane.

Ezequiel Bernardi uwielbia piłkę nożną, ale nie uważa się za kibica. On naprawdę uwielbia kolekcjonować. Powiedział, że istnieje mit o „specjalnych” naklejkach: wszyscy chcą je zdobyć, ale nikomu się nie udaje. Podczas Mistrzostw Świata w Brazylii w 2014 roku Bernardi kompletnie ukończył album, ale najtrudniej było zebrać Urugwaj.

Słowa Bernardiego zostały potwierdzone przez Sergio Vasqueza, który otworzył ponad 1500 kopert i nigdy nie widział numeru „00”. Zamiast tego ma co najmniej 20 różnych naklejek z Lionelem Messi.

Zobacz również:

Lewandowski poprowadzi Polaków do zwycięstwa na Mundialu?
Odwieszenie małego ruchu granicznego na Mundial - zapomnijcie
Miasta Mundialu 2018: Kazań
Miasta Mundialu 2018: Niżny Nowogród
Tagi:
naklejki, kolekcjoner, MŚ Rosja 2018, Panini, Urugwaj
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz