Polska kibicka przed meczem Polska-Kolumbia

Polska - Kolumbia. Wracamy do domu (wideo)

© Sputnik . Maksim Bogodwid
MŚ 2018: Aktualności
Krótki link
Jarosław Augustyniak
2177

Miał to być mecz ostatniej szansy, o pozostanie na mistrzostwach świata, a wyszło jak zwykle.

Maciej Rybus na meczu Polska - Kolumbia w Kazaniu
© Sputnik . Jewgienija Nowożenina
Miasto w godzinach meczu opustoszało. Tym razem mecz polskiej reprezentacji z Kolumbią obejrzałem w jednej z kilkunastu „stref kibica", jakie władze miasta zorganizowały w Warszawie. „Strefa kibica" pod Pałacem Kultury i Nauki okazała się trochę za mała. W pewnym momencie organizator stwierdził, że kibiców jest już za dużo i przestał ich wpuszczać na zamknięty teren.

Strefa otoczona była dwumetrowym płotem, ale i to nie przeszkodziło najbardziej upartym kibicom, by mecz oglądać przez szpary w płocie i w miejscach, gdzie bannery nie zasłaniały wnętrza strefy. Szczerze powiedziawszy, nie bardzo tych ludzi rozumiem. Mimo że nie weszli, stali z boków, a nawet z daleka od płotu, gdzie ledwie było widać ustawiony telebim, i oglądali mecz, mimo że prawie nic nie było widać. Jakby nie mogli pójść do pubu? Ja w pewnym momencie poszedłem i w pubie, w kameralnym gronie, obejrzałem wszystkie trzy bramki i kompromitację naszej narodowej drużyny. Gdy wróciłem do strefy, mecz się już kończył, a tam panowała atmosfera przygnębienia. Nikt nie podśpiewywał — „Polacy, nic się nie stało", ale spotkałem i takich, którzy uważali, że i tak… damy radę!

Zobacz również:

Z Chin do Polski w 6 dni
"Bracia Słowianie" - Serbowie, Rosjanie i Polacy bawią się w Kaliningradzie
Mecz Polski z Senegalem na oku FIFA. Kara dla PZPN
Tagi:
piłka nożna, MŚ Rosja 2018, Kolumbia, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz